Piete Kuhr
-
mania
- Posty: 109
- Rejestracja: 25 gru 2009, 13:58
- Lokalizacja: Edynburg
- Polubił: 1 raz
- Polubiono: 1 raz
- Kontakt:
Piete Kuhr
Witam, właśnie czytam pamiętnik Piete " There we'll meet again", czy ktoś wie, gdzie znajdował się dom autorki, czyli 17 Alte Bahnhofstrasse? Czy może, idąc dalej, wie ktoś, gdzie mieściła się jej szkoła, czyli Helene Lange Schule? Z góry dzięki za odpowiedź!
-
mania
- Posty: 109
- Rejestracja: 25 gru 2009, 13:58
- Lokalizacja: Edynburg
- Polubił: 1 raz
- Polubiono: 1 raz
- Kontakt:
Re: Piete Kuhr
Czy ktoś wie, jakie są losy polskiego wydania tej książki? Słyszałem, że była tłumaczona z angielskiego, ale nie znam dalszych losów. Pozdrawiam
-
mania
- Posty: 109
- Rejestracja: 25 gru 2009, 13:58
- Lokalizacja: Edynburg
- Polubił: 1 raz
- Polubiono: 1 raz
- Kontakt:
Re: Piete Kuhr
Witam, z tego co widać, postać Piete Kuhr oraz jej pamiętnik z Piły lat I wojny jest jeszcze niezbyt znany....Wielka szkoda! To jest prawdziwa perełka dla miłośników starej Piły! Nie przesadzę, jeśli napiszę, że była jedną z największych postaci, które wydało nasze miasto. Zapomnianą niestety. Mam nadzieję, że zmieni się to, jeśli zostanie wydane tłumaczenie jej pamiętnika. Perełka!
Czasy, kiedy Piła była 25-tysięcznym miasteczkiem z 45-tysięcznym obozem jenieckim, kiedy nie było jeszcze( !) dzisiejszych budynków na placu Staszica, za to na mszę za poległych chodziło się do kościoła św. Janów, a uroczyste pogrzeby lotników, którzy rozbili się startując z pola w okolicy dzisiejszej "Tarczy" po pijanemu odbywały się na cmentarzu "bohaterów" za dzisiejszą ulicą Mickiewicza. Czasy, kiedy po balu w dzisiejszym Inestbanku na Browarnej, a ówczesnym klubie garnizonowym, młodzi oficerowie obrzucali ratusz ...butelkami z atramentem.
Ówcześni Pilanie udawali się na majówkę na południe, w okolice Motylewa,gdzie był pierwszy w Pile "aquapark" skąd odwoził ich "rail car" przybywając do Piły o 19.00....
...oraz mnóstwo innych ciekawostek, z czasu zaprzeszłego dla dziejów Piły. Polecam gorąco!
Czasy, kiedy Piła była 25-tysięcznym miasteczkiem z 45-tysięcznym obozem jenieckim, kiedy nie było jeszcze( !) dzisiejszych budynków na placu Staszica, za to na mszę za poległych chodziło się do kościoła św. Janów, a uroczyste pogrzeby lotników, którzy rozbili się startując z pola w okolicy dzisiejszej "Tarczy" po pijanemu odbywały się na cmentarzu "bohaterów" za dzisiejszą ulicą Mickiewicza. Czasy, kiedy po balu w dzisiejszym Inestbanku na Browarnej, a ówczesnym klubie garnizonowym, młodzi oficerowie obrzucali ratusz ...butelkami z atramentem.
Ówcześni Pilanie udawali się na majówkę na południe, w okolice Motylewa,gdzie był pierwszy w Pile "aquapark" skąd odwoził ich "rail car" przybywając do Piły o 19.00....
...oraz mnóstwo innych ciekawostek, z czasu zaprzeszłego dla dziejów Piły. Polecam gorąco!
Re: Piete Kuhr
Postac Piete Kuhr-Jo Michaly jest formulowiczom bardzo dobrze znana. Obszernie postac ta zostala opisana w temacie Slawni Pilanie i pilscy bohaterowie z Pily i okolic.
-
mania
- Posty: 109
- Rejestracja: 25 gru 2009, 13:58
- Lokalizacja: Edynburg
- Polubił: 1 raz
- Polubiono: 1 raz
- Kontakt:
Re: Piete Kuhr
Dzięki Adam za odpowiedź, bo już myślałem , że to jakaś publiczna tajemnica, skoro-jak piszesz-wszyscy o tym wiedzą, ale jakoś nikt nie pokwapił się skierować mnie na właściwy trop, ot tak, ze zwykłej życzliwości. Dziwne i jakieś takie ...polskie. Trudno.
Wyszukiwarka w tym temacie odszukała dwa posty sprzed czterech lat, a ja nie miałem czasu wertować wszystkiego i nie dotarłem do "Sławnych Pilan". Cudownie było zobaczyć ten wywiad, dzięki!
pozdrawiam
m
edynburg
Wyszukiwarka w tym temacie odszukała dwa posty sprzed czterech lat, a ja nie miałem czasu wertować wszystkiego i nie dotarłem do "Sławnych Pilan". Cudownie było zobaczyć ten wywiad, dzięki!
pozdrawiam
m
edynburg
-
Kreska 3
Re: Piete Kuhr
Serdecznie witam!
Pamietnik Piete Kuhr przetlumaczylam z j. angielskiego juz ze dwa lata temu, ale nie dostalam zgody na publikacje od corki autorki. Odpisala mi, ze wolalaby tlumaczenie oryginalu. Brak zgody jest rownoznaczny z tym, ze nie mam prawa gdziekolwiek tego tlumaczenia zamieszczac. Lacze pozdrowienia dla wszystkich.
Pamietnik Piete Kuhr przetlumaczylam z j. angielskiego juz ze dwa lata temu, ale nie dostalam zgody na publikacje od corki autorki. Odpisala mi, ze wolalaby tlumaczenie oryginalu. Brak zgody jest rownoznaczny z tym, ze nie mam prawa gdziekolwiek tego tlumaczenia zamieszczac. Lacze pozdrowienia dla wszystkich.
-
mania
- Posty: 109
- Rejestracja: 25 gru 2009, 13:58
- Lokalizacja: Edynburg
- Polubił: 1 raz
- Polubiono: 1 raz
- Kontakt:
Re: Piete Kuhr
Droga Kresko 3!
Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, chociaż to co piszesz, jest szokujące. Wyobrażam sobie, ile pracy włożyłaś, żeby przybliżyć Pilanom rzecz bezcenną, o której nie wiedzą. Sama zobacz, ile wpisów jest na tym poście! Wiem, że wiele osób chętnie przeczytałoby ten pamiętnik tak jak ja przeczytałem i jak zachwycili by się wspomnieniami z Piły sprzed prawie stu lat! To jest perełka, o czym wiesz. Nie wiem, czym kieruje się córka Piete Kuhr, ale w ten sposób nie rozsławi imienia swojej matki, bo znając polskie realia, trzeba będzie czekać następne sto lat, zanim jakiś cierpliwy tłumacz uzyska zezwolenia wszystkich urzędników i urzędów, którzy muszą na tej książce zarobić...
Ja cudem zdobyłem egzemplarz po angielsku, mojej teściowej, Pilance od 1945 roku ściągnąłem wydanie niemieckie i prześcigamy się w domysłach i interpretacjach a biedna Piete przewraca się w grobie, że tak niewiele osób może przeczytać jej pamiętnik.
Wielka szkoda, bo czytając pamiętniki Piete doszedłem do kilku wniosków, które stawiają na głowie nasze dotychczasowe pojmowanie dziejów Piły.
Przede wszystkim: Piete nigdy nie była w Leszkowie, cmentarz jeniecki , który opisuje to ten w okolicach ul. Mickiewicza. Nawet brytyjski tłumacz pomylił się, ale on nie znał pilskich realiów.
Inna sprawa: na cmentarzu w Leszkowie nie spoczywa tylu jeńców, ilu wymieniają (powielają bezmyślnie) różne źródła. Jeśli chodzi o jeńców z krajów należących do korony brytyjskiej:było 67 pochówków, nie tylko Brytyjczyków, ale także Australijczyów, Kanadyjczyk nawet się znalazł, i wszyscy, oprócz osiemnastu nieznanych zostali w latach dwudziestych ekshumowani do Poznania i Berlina, w tej liczbie wszyscy z czarnego, znanego z Leszkowa pomnika jeńców brytyjskich (a nie na Boga jak piszą w tej broszurce o cmentarzu "angielskich"?!).
Takich wniosków jest więcej po lekturze. Skąd inąd wiem, że pamiętniki tłumaczyły jakieś "dwie panie", ale wydania książki to nie przybliżyło, wręcz przeciwnie. Szkoda. Nie wiem, o co chodzi, ale jak mówi pewne powiedzenie, "Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze..."
Ktoś na tym forum napisał mi, że nawet lokalna prasa nie jest tym tematem zainteresowana. Ja osobiście przygotowuję publikację w prasie brytyjskiej - są zainteresowani bardzo.
Wszystko na ten temat!
Pozdrawiam i będę wdzięczny za Twoje refleksje!
m
Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, chociaż to co piszesz, jest szokujące. Wyobrażam sobie, ile pracy włożyłaś, żeby przybliżyć Pilanom rzecz bezcenną, o której nie wiedzą. Sama zobacz, ile wpisów jest na tym poście! Wiem, że wiele osób chętnie przeczytałoby ten pamiętnik tak jak ja przeczytałem i jak zachwycili by się wspomnieniami z Piły sprzed prawie stu lat! To jest perełka, o czym wiesz. Nie wiem, czym kieruje się córka Piete Kuhr, ale w ten sposób nie rozsławi imienia swojej matki, bo znając polskie realia, trzeba będzie czekać następne sto lat, zanim jakiś cierpliwy tłumacz uzyska zezwolenia wszystkich urzędników i urzędów, którzy muszą na tej książce zarobić...
Ja cudem zdobyłem egzemplarz po angielsku, mojej teściowej, Pilance od 1945 roku ściągnąłem wydanie niemieckie i prześcigamy się w domysłach i interpretacjach a biedna Piete przewraca się w grobie, że tak niewiele osób może przeczytać jej pamiętnik.
Wielka szkoda, bo czytając pamiętniki Piete doszedłem do kilku wniosków, które stawiają na głowie nasze dotychczasowe pojmowanie dziejów Piły.
Przede wszystkim: Piete nigdy nie była w Leszkowie, cmentarz jeniecki , który opisuje to ten w okolicach ul. Mickiewicza. Nawet brytyjski tłumacz pomylił się, ale on nie znał pilskich realiów.
Inna sprawa: na cmentarzu w Leszkowie nie spoczywa tylu jeńców, ilu wymieniają (powielają bezmyślnie) różne źródła. Jeśli chodzi o jeńców z krajów należących do korony brytyjskiej:było 67 pochówków, nie tylko Brytyjczyków, ale także Australijczyów, Kanadyjczyk nawet się znalazł, i wszyscy, oprócz osiemnastu nieznanych zostali w latach dwudziestych ekshumowani do Poznania i Berlina, w tej liczbie wszyscy z czarnego, znanego z Leszkowa pomnika jeńców brytyjskich (a nie na Boga jak piszą w tej broszurce o cmentarzu "angielskich"?!).
Takich wniosków jest więcej po lekturze. Skąd inąd wiem, że pamiętniki tłumaczyły jakieś "dwie panie", ale wydania książki to nie przybliżyło, wręcz przeciwnie. Szkoda. Nie wiem, o co chodzi, ale jak mówi pewne powiedzenie, "Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze..."
Ktoś na tym forum napisał mi, że nawet lokalna prasa nie jest tym tematem zainteresowana. Ja osobiście przygotowuję publikację w prasie brytyjskiej - są zainteresowani bardzo.
Wszystko na ten temat!
Pozdrawiam i będę wdzięczny za Twoje refleksje!
m
Re: Piete Kuhr
Kochana Kresko!!!
Nareszcie wróciłaś! mam nadzieję, że Twoje posty - wspomnienia i opisy nareszcie wypełnią duża lukę na tej stronie albowiem bardzo długo Ciebie tu nie było. Brakowało tu Ciebie. Nic nie pisałem o Twoim tłumaczeniu Pamiętnika na forum, bo czekałem kiedy Ty o tym zdecydujesz.
Pozdrawiam Ciebie Serdecznie
Tom
Nareszcie wróciłaś! mam nadzieję, że Twoje posty - wspomnienia i opisy nareszcie wypełnią duża lukę na tej stronie albowiem bardzo długo Ciebie tu nie było. Brakowało tu Ciebie. Nic nie pisałem o Twoim tłumaczeniu Pamiętnika na forum, bo czekałem kiedy Ty o tym zdecydujesz.
Pozdrawiam Ciebie Serdecznie
Tom
-
Kreska 3
Re: Piete Kuhr
Przemili Panowie!
Bardzo Wam dziekuje za cieply odzew. Mania, jak juz wspomnialam, to bylo ze dwa lata temu, a ja w tej chwili troche juz z tematu wypadlam i przepraszam, ale nie mam dzisiaj mozliwosci ponownie sie zaglebic (to nie znaczy, ze w ogole). Nie szukajac po materiale, napisze, ze nie pamietam czy tlumacz angielski pomylil sie w sprawie cmentarzy. Pamietam, ze od poczatku tlumaczenia bylam przekonana, iz Piete chodzi na cmentarz w okolicy Mickiewicza, ze przylega on do ewangelickiego, gdzie pochowany byl w grobowcu jej dziadek i ktos jeszcze..., gdzie wyobrazala sobie wraz z bratem, ze tam schowaja sie w razie bombardowania miasta... Ja jestem na tyle stara, ze pamietam ten cmentarz niemiecki, zapadniete, omszale groby. Chodzilam, bedac dzieckiem, na te polska czesc co roku 1 listopada i zapalalam znicz na wspolnym pomniku. Za ktoryms razem zaczelam zapalac i na przypadkowym grobie niemieckim, by uczyc sie nie nienawidzic... Wracajac do Piete, tam chodzila z kolezanka, raz z babcia i raz z matka. Na forum jest pewien dzial, w ktorym ktorys z bardzo dobrze zaznajomionych z historia Pily panow, zamiescil opisy i mapy cmentarzy. Zanim zabralam sie za tlumaczenie, przeczytalam na forum kazdy post, obejrzalam wszystkie zdjecia i mapy. Byc moze z ta wiedza, nie poddalam sie zadnym sugestiom angielskiego tlumacza, jesli takie byly.
Bylam i jestem zafascynowana postacia Piete Kuhr, chetnie wymienie sie z Toba spostrzezeniami na temat pamietnika, ale to wymaga znow troche czasu, by wejsc w ten temat i go odswiezyc. Moj powyzszy post byl w zasadzie krotka informacja po tym jak zajrzalam tu po dlugim czasie nieobecnosci.
Thomas, jestem ostatnio bardzo czyms pochlonieta, wiec nie moge zajac sie pisaniem wspomnien, ale nie wykluczam, ze wroce kiedys do nich. Niemniej jednak jestem wlasnie w trakcie wieczornego "pozerania" ksiazki "Z dziejow Kosciola Ewangeliciego w Pile". Gratuluje! Swietna rzecz.
Pozdrawiam Was serdecznie, przemili Panowie
Bardzo Wam dziekuje za cieply odzew. Mania, jak juz wspomnialam, to bylo ze dwa lata temu, a ja w tej chwili troche juz z tematu wypadlam i przepraszam, ale nie mam dzisiaj mozliwosci ponownie sie zaglebic (to nie znaczy, ze w ogole). Nie szukajac po materiale, napisze, ze nie pamietam czy tlumacz angielski pomylil sie w sprawie cmentarzy. Pamietam, ze od poczatku tlumaczenia bylam przekonana, iz Piete chodzi na cmentarz w okolicy Mickiewicza, ze przylega on do ewangelickiego, gdzie pochowany byl w grobowcu jej dziadek i ktos jeszcze..., gdzie wyobrazala sobie wraz z bratem, ze tam schowaja sie w razie bombardowania miasta... Ja jestem na tyle stara, ze pamietam ten cmentarz niemiecki, zapadniete, omszale groby. Chodzilam, bedac dzieckiem, na te polska czesc co roku 1 listopada i zapalalam znicz na wspolnym pomniku. Za ktoryms razem zaczelam zapalac i na przypadkowym grobie niemieckim, by uczyc sie nie nienawidzic... Wracajac do Piete, tam chodzila z kolezanka, raz z babcia i raz z matka. Na forum jest pewien dzial, w ktorym ktorys z bardzo dobrze zaznajomionych z historia Pily panow, zamiescil opisy i mapy cmentarzy. Zanim zabralam sie za tlumaczenie, przeczytalam na forum kazdy post, obejrzalam wszystkie zdjecia i mapy. Byc moze z ta wiedza, nie poddalam sie zadnym sugestiom angielskiego tlumacza, jesli takie byly.
Bylam i jestem zafascynowana postacia Piete Kuhr, chetnie wymienie sie z Toba spostrzezeniami na temat pamietnika, ale to wymaga znow troche czasu, by wejsc w ten temat i go odswiezyc. Moj powyzszy post byl w zasadzie krotka informacja po tym jak zajrzalam tu po dlugim czasie nieobecnosci.
Thomas, jestem ostatnio bardzo czyms pochlonieta, wiec nie moge zajac sie pisaniem wspomnien, ale nie wykluczam, ze wroce kiedys do nich. Niemniej jednak jestem wlasnie w trakcie wieczornego "pozerania" ksiazki "Z dziejow Kosciola Ewangeliciego w Pile". Gratuluje! Swietna rzecz.
Pozdrawiam Was serdecznie, przemili Panowie
-
ziolek
- PRZYJACIEL
- Posty: 1905
- Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 5 razy
- Kontakt:
Re: Piete Kuhr
Oj. Proszę już wszystkich psów na urzędnikach nie wieszać.mania pisze:Droga Kresko 3!
Nie wiem, czym kieruje się córka Piete Kuhr, ale w ten sposób nie rozsławi imienia swojej matki, bo znając polskie realia, trzeba będzie czekać następne sto lat, zanim jakiś cierpliwy tłumacz uzyska zezwolenia wszystkich urzędników i urzędów, którzy muszą na tej książce zarobić...
Można by jeszcze spróbować ustalić czy Piete Kuhr pozostawiła innych spadkobierców.
Można by jeszcze spróbować zastosować się do życzenia córki. Można poczekać do roku 2060. Można po prostu prawa autorskie kupić.
A wszystko to przy założeniu podobieństwa prawa polskiego i szwajcarskiego w tej kwesti (co może ale nie musi mieć miejsce). Eh. Wybaczcie. Tego póki co nie będę sprawdzał.
-
Kreska 3
Re: Piete Kuhr
Ziolku, jesli sie nie myle, to 50 lat po smierci autora mozna wydac jego dzielo bez pytania kogokolwiek. Nie trzeba wiec czekac az do roku 2060!
Niewykluczone jednak, ze ktos wkrotce polskie tlumaczenie z j. niemieckiego wyda. No i na zdrowie! Pozdrawiam.
-
ziolek
- PRZYJACIEL
- Posty: 1905
- Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 5 razy
- Kontakt:
Re: Piete Kuhr
No i myli się Pani, bo lat 70.
Jesli autorka zmarła w 1989 roku to bieg tych lat liczony będzie od 1990. Przepraszam za wcześniejszy błąd. Rokiem swobodnej publikacji będzie rok 2061.
Podejrzewam, że wtedy sporym zainteresowaniem cieszyłyby się i nasze pamiętniki. 
A przy okazji jakie życie sprawia niespodzianki i podsuwa przykłady. Przed kilkoma godzinami pisałem, iż przypadki posiadania przez urząd prawa autorskich bywają rzadkie. Kilka godzin póżniej czytając gazete natrafiłem na jeden. Urzędem takim jest Bawaria. W latach 50-tych przejeła prawa autorskie do Meine Kempf tak by nie sprzedając ich uniemożliwić późniejsze publikacje.
A przy okazji jakie życie sprawia niespodzianki i podsuwa przykłady. Przed kilkoma godzinami pisałem, iż przypadki posiadania przez urząd prawa autorskich bywają rzadkie. Kilka godzin póżniej czytając gazete natrafiłem na jeden. Urzędem takim jest Bawaria. W latach 50-tych przejeła prawa autorskie do Meine Kempf tak by nie sprzedając ich uniemożliwić późniejsze publikacje.
Re: Piete Kuhr
Dziennik Piete Kuhr jest coraz lepiej znany mieszkańcom Piły. Latem zeszłego roku pisano nawet, że prace nad polskim tłumaczeniem są niemal ukończone http://wielkopolska.naszemiasto.pl/wyda ... 26582.html W 2007 r. odbyło się parę imprez przybliżających pilanom postać Jo Mihaly, niedawno też było o niej głośno w związku z przekazaniem do zbiorów Muzeum Okręgowego rzeźby-popiersia.
Książkę w języku angielskim można wciąż kupić, wystarczy poszukać w sieci.
Chętnie poczytałbym o wnioskach płynących z lektury. Cmentarz rzeczywiście pasuje na ten przy ul. Mickiewicza, zgodnie z opisem z 9 września 1914 i wbrew notce przy jednym ze zdjęć z Leszkowa w brytyjskiej edycji. Okolice Leszkowa pojawiają się w opisie obozu jenieckiego z 15 lutego 1915. Nie wiem, czy wszystkie wycieczki na cmentarz jeńców dotyczą tego w lesie przy os. Górnym. Trochę nie pasuje do tego opis z ostatnich stron książki, gdzie droga do cmentarza niemiłosiernie się dłuży, ale książkę czytałem już jakiś czas temu i musiałbym ją parę razy przewertować by znaleźć odpowiednie fragmenty.
Pozdrowienia,
R
Książkę w języku angielskim można wciąż kupić, wystarczy poszukać w sieci.
Chętnie poczytałbym o wnioskach płynących z lektury. Cmentarz rzeczywiście pasuje na ten przy ul. Mickiewicza, zgodnie z opisem z 9 września 1914 i wbrew notce przy jednym ze zdjęć z Leszkowa w brytyjskiej edycji. Okolice Leszkowa pojawiają się w opisie obozu jenieckiego z 15 lutego 1915. Nie wiem, czy wszystkie wycieczki na cmentarz jeńców dotyczą tego w lesie przy os. Górnym. Trochę nie pasuje do tego opis z ostatnich stron książki, gdzie droga do cmentarza niemiłosiernie się dłuży, ale książkę czytałem już jakiś czas temu i musiałbym ją parę razy przewertować by znaleźć odpowiednie fragmenty.
Pozdrowienia,
R
Re: Piete Kuhr
Kochana Kresko !
Cieszę się, że wróciłaś. Mimo, że nie udało się tobie zakończyć opublikowaniem tej niełatwej pracy, to jesteś pierwszą osobą, która tego dokonała. Twoja wiedza i spostrzeżenia, i dyskusje na temat tamtej historii nie potrzebują tu specjalnego pozwolenia. Będę śledził ten temat i chętnie poczytam każde zdanie, które tu zamieścisz.
Co do pamiętnika pastora to wiem, że to nie jest całość. Ale taki otrzymałem, pominąłem tylko kilka prowadzonych dialogów poza (Schneidemuhl) Piłą, które nie miały nic wspólnego z miastem a opisywały porę roku. Oraz mnóstwo listów urzędowych i odpowiedzi. Skupiłem się na problemie jaki dotknął Pastora jego rodzinę, obraz Niemca, który był przeciwko polityce III Rzeszy. Miałem na to tylko 3 miesiące.
Do - RR
Właśnie przeglądam pamiętnik Jo Mihaly (wyd. niemieckie) i opisu pod datą 15 Februar 1915 nic nie ma z tego o czym opisujesz. Wydanie niemieckie nie zamieszcza żadnego cmentarza tylko fotografie rodzinne, które mam zamiar w najbliższym czasie tu wkleić.
Pod datą 9 September 1914 rzeczywiście opis cmentarza i wspomnienie odwiedzin grobów swoich pradziadków nazwiska (Golz i Haber).
Pozdrawiam
Thomas
Cieszę się, że wróciłaś. Mimo, że nie udało się tobie zakończyć opublikowaniem tej niełatwej pracy, to jesteś pierwszą osobą, która tego dokonała. Twoja wiedza i spostrzeżenia, i dyskusje na temat tamtej historii nie potrzebują tu specjalnego pozwolenia. Będę śledził ten temat i chętnie poczytam każde zdanie, które tu zamieścisz.
Co do pamiętnika pastora to wiem, że to nie jest całość. Ale taki otrzymałem, pominąłem tylko kilka prowadzonych dialogów poza (Schneidemuhl) Piłą, które nie miały nic wspólnego z miastem a opisywały porę roku. Oraz mnóstwo listów urzędowych i odpowiedzi. Skupiłem się na problemie jaki dotknął Pastora jego rodzinę, obraz Niemca, który był przeciwko polityce III Rzeszy. Miałem na to tylko 3 miesiące.
Do - RR
Właśnie przeglądam pamiętnik Jo Mihaly (wyd. niemieckie) i opisu pod datą 15 Februar 1915 nic nie ma z tego o czym opisujesz. Wydanie niemieckie nie zamieszcza żadnego cmentarza tylko fotografie rodzinne, które mam zamiar w najbliższym czasie tu wkleić.
Pod datą 9 September 1914 rzeczywiście opis cmentarza i wspomnienie odwiedzin grobów swoich pradziadków nazwiska (Golz i Haber).
Pozdrawiam
Thomas
Re: Piete Kuhr
Przepraszam, mój błąd - powinno być 12 lutego.Tom pisze:15 Februar 1915 nic nie ma z tego o czym opisujesz
Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..
Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.
Utwórz konto
Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.