Re: Nekropolie pilskie
: 08 maja 2012, 12:35
Mały film z cmentarza jenieckiego w Leszkowie.
Piła i okolice od czasów średniowiecza po dziś.
http://forum.dawna.pila.pl/
zycie.pila.pl pisze:
Ginące cmentarze
Odkryte pod koniec sierpnia miejsce pochówku z przełomu XIV i XV wieku to najstarszy znany dziś cmentarz w Pile, ale nie jedyny w centrum miasta. Na terenie dawnego katolickiego, przykościelnego cmentarza zbudowano hotel Gromada, zaś tam gdzie dziś stoją Szkoła Policji i przyległe przedszkole, był cmentarz żydowski. W lesie przy Mickiewicza/Wojska Polskiego do dziś w bezładzie leżą nagrobki… O dawnych cmentarzach w Pile opowiada historyk Marek Fijałkowski.
Dziś mamy jeden cmentarz, na którym chowamy zmarłych bez względu na wyznanie lub jego brak. Jak to wyglądało w Pile na przestrzeni wieków?
- Przede wszystkim cmentarze były wyznaniowe. Żydzi byli chowani osobno, katolicy osobno, ewangelicy osobno. Cmentarz katolicki znajdował się przy kościele Świętych Janów, ale jak pokazała poniedziałkowa uroczystość - nie tylko, bo na ulicy 11 Listopada znaleziono szczątki kilkunastu mieszkańców naszego grodu z początków piętnastego wieku. Być może przed lokacją miasta, kiedy Piła była jeszcze wsią, tam znajdował się pierwotny cmentarz. Na pewno wiemy, że co najmniej od piętnastego wieku do roku 1835 funkcjonował cmentarz wokół kościoła Świętych Janów - tam gdzie dziś znajduje się hotel Gromada. Pierwotnie był to drewniany kościół pod wezwaniem Świętego Wojciecha, Stanisława i Marcina, później był Najświętszej Marii Panny i Jana Chrzciciela, a od połowy osiemnastego wieku, kiedy na ołtarzu ustawiono dwie figury Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty, do 1945 roku był to kościół Świętych Janów.
W 1831 roku wybuchał epidemia cholery. Wtedy założono cmentarz na tak zwanym Stadtbergu, czyli na Górce Miejskiej, czyli na dzisiejszym osiedlu Górnym. Na tym cmentarzu również były kwatery wyznaniowe. Oprócz katolików i ewangelików leżeli tam także członkowie sekty księdza Jana Czerskiego. Cmentarz żydowski z kolei znajdował się na terenie obecnej Szkoły Policji, a częściowo także przedszkola przy ulicy Marii Konopnickiej. Był też stary cmentarz ewangelicki, zamknięty w dziewiętnastym wieku - znajdował się przy ówczesnej ulicy Cmentarnej. Może się to wydawać dziwne, ale dzisiejsza ulica Kilińskiego, zanim nazywała się Moltke Straße, nosiła nazwę Cmentarnej, i tam właśnie - mniej-więcej gdzie dziś jest parking i stare drzewa - znajdował się cmentarz. Co ciekawe, jeden z grobowców istniał do 1945 roku, mimo że cmentarza już nie było. Był to grobowiec generała von Usedom, dowódcy huzarów, który zmarł w osiemnastym wieku.
Na pewno warto wspomnieć o dwóch potężnych cmentarzach wojennych. Z okresu pierwszej wojny światowej w Pile były trzy cmentarze. Pierwszy znajdował się przy dzisiejszej ulicy Mickiewicza - tam obecnie rośnie lasek. Tak naprawdę znajdowały się tam dwa cmentarze: cmentarz dla jeńców i dla żołnierzy pruskich, którzy umierali w lazaretach, szczególnie w budynku dzisiejszej Szkoły Podstawowej numer siedem. Tam był duży lazaret, na cmentarz nie było daleko, żołnierzy chowano właśnie w tym lasku. Zresztą wtedy był inny układ ulic i ten cmentarz ciągnął się dość daleko w kierunku Szydłowa. Drugi cmentarz jeniecki, to cmentarz choleryczny w lesie przy drodze do Bydgoszczy. To cmentarz z 1914 roku. Od 1915 zaczęto chować w Leszkowie. Leży tam kilka tysięcy zmarłych żołnierzy - głównie Rosjan - tych było najwięcej. Musimy pamiętać jednak, że na tym cmentarzu były nie tylko kwatery narodowościowe, ale także wyznaniowe. Osobna kwatera była dla katolików z armii rosyjskiej - między innymi dla Polaków. Mamy tam piękny monument firmy Michalskiego, który stoi do dzisiaj, ciągle okradany. Ukradziono figurę Chrystusa, kradnie się non-stop łańcuchy. Co zostanie zrekonstruowane, wandale ukradną, to w ogóle straszna sprawa. Była też kwatera żydowska - mamy ją tylko na fotografiach. Była kwatera muzułmańska. Dwa lata temu oprowadzałem młodzież z Chatellerault. Wśród czternastu Francuzów było trzynastu muzułmanów. Jeden z tych chłopców wyciągnął komórkę, połączył się z Francją, wszyscy stanęli przy muzułmańskich grobach i wspólnie modlili się - przez telefon jakiś starszy człowiek podawał im modlitwy. Na tym cmentarzu leżą też Francuzi, Belgowie, Anglicy, ale najwięcej jest Rosjan różnych wyznań.
Naprzeciwko znajduje się cmentarz z drugiej wojny światowej, gdzie pochowani są żołnierze radzieccy i grupa żołnierzy polskich. Jako historyk trochę żałuję, że w Pile nie mamy cmentarza Niemieckiego z drugiej wojny światowej - w tamtych czasach nie można było tego zrobić. Być może ówczesne władze miasta nie pomyślały o tym, zresztą nienawiść do Niemców była wielka. Ci żołnierze spoczywali w lesie przy skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Mickiewicza, i w latach dziewięćdziesiątych zostali zabrani na cmentarz na poznańskim Miłostowie. Znajdowane obecnie szczątki żołnierzy niemieckich zabierane są poza Piłę. Tych żołnierzy poległo kilkuset - mniej niż tysiąc. Kiedyś podawano jakieś straszne liczby, że zginęło cztery czy pięć tysięcy żołnierzy niemieckich, ale podawano też, że garnizon miał trzydzieści tysięcy obrońców, ale w rzeczywistości było ich około dziesięciu tysięcy. Te straty tak czy inaczej były znaczne. Trzeba też powiedzieć, że Niemcy do końca swoich rannych żołnierzy wywozili samolotami poza linię frontu. Lotnisko funkcjonowało praktycznie do ostatniego dnia walk.
Tuż obok cmentarza z drugiej wojny znajduje się cmentarz ewangelicki…
- Tak, to malutki cmentarz. W Pile mamy też dwa nieczynne cmentarze z kwaterami ewangelickimi: jeden na osiedlu Górnym przy Alei Wojska Polskiego, a drugi przy Alei Powstańców Wielkopolskich. Szkoda, że nie został upamiętniony nieistniejący już cmentarz ewangelicki w miejscu, gdzie dziś przy ulicy Śniadeckich znajduje się park. Tam jeszcze do lat pięćdziesiątych stała kaplica zamieniona na kościół prawosławny. W Pile mieliśmy parafię prawosławną przez kilka lat zanim została przeniesiona do Wałcza.
Czy na którymś z cmentarzy w Pile możemy zobaczyć jakieś szczególne obiekty sztuki cmentarnej?
- To pytanie bardziej do historyka sztuki. Wspomniałem już o monumencie doktora Karchowskiego, poznańskiego lekarza, który sfinansował go ze swojej szkatuły, a także ze zbiórek na terenie Poznania i całej Wielkopolski. Monument wykonała firma Michalskiego z Poznania. Doktor Karchowski - o dziwo - nigdy nie był w Pile. Dostal od księdza Bakalarczyka - obozowego kapelana polskich żołnierzy - przepiękny album fotograficzny. Wnuk doktora Karchowskiego, inżynier Broekere, przekazał nam ten album.
Warto nawiedzać pilskie cmentarze, można na nich zobaczyć kawałek historii. Na przykład na cmentarzu na osiedlu Górnym zachował się nagrobek Ignacego Prętkiewicza, dziewiętnastowiecznego geodety, twórcy jednego z ciekawszych planów Piły, który był wydany drukiem. Być może był to jeden z pierwszych planów Piły wydanych drukiem. Co ciekawe, Niemcy, pisząc o Prętkiewiczu, nigdy nie podają jego imienia. Jego nagrobek znajduje się w kwaterze katolickiej.
Czy na którymś z tych cmentarzy możemy jeszcze znaleźć groby innych znamienitych mieszkańców miasta?
- Niewiele ich pozostało z tego powodu, że cmentarz, na którym byli pochowani na przykład rodzice czy dziadkowie Staszica, został zniwelowany, a następnie w tym miejscu - po zburzeniu kościoła Świętych Janów - postawiono hotel Rodło. Szkoda, że nikt nie pomyślał, że to nie tylko miejsce święte po kościele, ale także cmentarz, który funkcjonował od piętnastego wieku.
A co stało się ze szczątkami z tego cmentarza? Zostały gdzieś przewiezione?
- Przyznam się szczerze, że wtedy nie mieszkałem w Pile, dlatego nie znam szczegółów, ale podejrzewam, że z całym gruzem zostały wywiezione.
Źródło: www.zycie.pila.pl
Data wydania: 1 listopada 2012
Z informacji jaką posiadam wynika, iż ekshumacji dokonano na cmentarzu przy ul. Salezjańskiej, w latach 70-tych i za sprawą budowy Alei Wojska Polskiego. Może fakt ekshumacji to wynik polsko brzmiącego nazwiska i nie zatarcia się pamięci o grobie wśród członków polskiej rodziny? Może polskie pochodzenie poległego przesądziło też o innym miejscu spoczynku, czyli przy obecnej ul. Salezjańskiej, a nie na dawnym cmentarzu zasłużonych przy ul. Mickiewicza?SA108 pisze:
To najstarszy nagrobek na cmentarzu komunalnym przy ul. Motylewskiej. Pochodzi prawdopodobnie z cmentarza wojennego w lesie przy ul. Mickiewicza (jest tam identyczny nagrobek). Przy okazji podziękowania dla roberta, który opowiedział mi o nim chyba z rok temu
Pomnik poległych w „Wojnie Wyzwoleńczej”
Pierwotnie pomnik ten znajdował się na starym cmentarzu ewangelickim na rogu Milchstraße i Moltkestraße (obecnie ul. Sikorskiego i Kilińskiego). Zbudowano go w 1815 r., był to więc najstarszy pomnik w Pile. Upamiętniał żołnierzy niemieckich poległych w „Wojnie Wyzwoleńczej” z armią francuską w latach 1813-14. Miał on formę wysokiej granitowej kolumny stojącej na postumencie, zwieńczonej żelaznym krzyżem. W 1865 r. pomnik odnowiono i ustawiono na nowym miejscu po północnej stronie wspomnianego już miejskiego kościoła ewangelickiego.