Re: Stan wojenny w Pile i okolicach
: 19 maja 2013, 18:44
Rozpracowanie Delegatów Pilskiej Solidarności przez Służbę Bezpieczeństwa w Pile materiały zachowane w IPN o/Poznań:
Piła i okolice od czasów średniowiecza po dziś.
http://forum.dawna.pila.pl/
Żeby nie mówili, że temat zamknięty to zachęcam do zajrzenia pod poniższy link:Czołgi, samochody opancerzone, milicja, wojsko, wyłamywane drzwi nawet z odrzwiami, zakuwani w kajdanki działacze, krzyki, bicie, więzienia wypełnione po brzegi, izolatki, przesłuchania, płacz dzieci z matkami uciekającymi na plebanie, do kościołów, aby się schronić. To obraz nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku.
swietarodzina.pila.pl pisze:
Pilanie uhonorowani odznakami FMW
13 grudnia w 14 miastach w Polsce zostały wręczone odznaki Federacji Młodzieży Walczącej. Uhonorowanie odbyło się także po raz pierwszy w Pile.
Odznaki wręczał ks. Jarosław Wąsowicz, ogólnopolski kapelan FMW oraz Stanisław Oskierka, pierwszy przewodniczący pilskiej „Solidarności” po 1989 roku.
— Na mój wniosek zarząd przyznał 18 odznak, tym, którzy współpracowali ze mną przez ostatnie lata. To podziękowanie za ich wkład w budowę wolnej polski i upamiętniania bohaterów naszej wolności oraz dbanie o historię pilskiej „Solidarności” — mówił ks. Wąsowicz.
Odznaki zostały przyznane Adamowi Dopierale, Antoniemu Gawrochowi, Edwinowi Klessie, Dorocie Fechner, Franciszkowi Langnerowi, Wandzie i Romanowi Nisiewiczom, Krystynie Liberowicz, Krystynie i Januszowi Lemanowiczom, Markowi Stachowiczowi, Gabrieli Milskiej, ks. Zbigniewowi Hulowi SDB, ks. Januszowi Zdolskiemu SDB, Przemysławowi Leńcowi, Markowi Fijałkowskiemu, Hieronimowi Słomianowskiemu, Stanisławowi Sorgowickiemu, Janowi Lisajowi, Marianowi Małeckiemu, Danucie i Henrykowi Górowskim, Agnieszce i Andrzejowi Zarankom oraz Marcinowi Porzuckowi.
— Mam nadzieję, że w przyszłym roku również uhonorujemy odznakami zasłużonych, bo dobrych ludzi w Pile jest wiele — dodał na końcu ks. Wąsowicz.
Federacja Młodzieży Walczącej to niezależna, podziemna organizacja młodzieżowa działająca w konspiracji w okresie PRL.
fot. swietarodzina.pila.pl (więcej zdjęć i nagranie audio w linku poniżej)
Źródło: www.swietarodzina.pila.pl
Data wydania: 14 grudnia 2015
swietarodzina.pila.pl pisze:
Pułkownik LWP na obchodach 13 grudnia
— Oni bronili ojczyzny! — próbował wytłumaczyć żołnierzy Jaruzelskiego płk Jan Tomasz Szettel podczas obchodów wprowadzenia stanu wojennego.
W niedzielę 13 grudnia w sali św. Jana Bosko odbyło się spotkanie promocyjne nowej książki „Pilskie drogi do wolności” (więcej na jej temat»). Tego dnia zostały wręczone również odznaki Federacji Młodzieży Walczącej (więcej»).
Jeden z głosów, jaki pojawił się podczas spotkania, upamiętniającego m.in. 34. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, dotyczył „drugiej strony barykady”.
— Jeśli chodzi o 13 grudnia 1981 roku to byłem w tym czasie w mundurze, w koszarach, pod rozkazami gen. Jaruzelskiego. Dla żołnierza – rozkaz nie gazeta. Wówczas myśmy nie wiedzieli, gdzie mamy ruszyć. Robiliśmy to, co do nas należało — mówił płk. Jan Tomasz Szettel, ostatni komendant Wyższej Oficerskiej Szkoły Samochodowej w Pile.
płk. dr inż. Jan Tomasz Szettel, fot. swietarodzina.pila.pl
Próbował z żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego zrobić ofiary stanu wojennego, ponieważ dochodziło do wypadków, a żołnierze ginęli, bo czołgi wpadały w poślizgi.
— To nie jest tak, że ci którzy byli po drugiej stronie to byli anty patrioci, źli ludzie. To nie tak. Musimy właściwie wyważyć. Dookoła Polski wówczas były wojska byłego Układu Warszawskiego. Te wojska, były w stanie wejść. Co zrobił Jaruzelski? Ściągnął najlepsze siły do Warszawy — kontynuował pułkownik.
Z sali słychać było: „Za daleko pan zabrnął”. „Zakłamywania historii mamy już dosyć”.
Głos zaraz zabrał ks. Jarosław Wąsowicz, doceniając odwagę za wystąpienie w takim dniu oraz zachęcił do przeczytania książki-kroniki z tamtych lat. Zgodził się z nim, że żołnierze też byli ofiarami stanu wojennego, bo musieli robić rzeczy niezgodne z sumieniem.
— Ksiądz Styrna dbał również o młodych chłopców, którzy szli do wojska. Były msze, wręczenia medalików. I zapraszam pana pułkownika na dwugłos – debatę historyczną. Ale nie w takim dniu — uciął krótko ks. Wąsowicz.
Wystąpienie pułkownika podsumowała również Dorota Fechner, nauczycielka historii.
— To dziwne, że pan płk Szettel tu wystąpił. Gratuluje odwagi, bo wszedł pan do ula. To nie jest przypadek, że tak się stało. Kolokwialnie nazywaliśmy ich „trepów”, ale pan jest wyjątkiem od reguły. Chciałabym dodać, że pan pułkownik, był cichym przyjacielem żołnierzy Armii Krajowej — mówiła Fechner.
Na koniec dodała, że nastał czas, abyśmy przestali się dzielić w Ojczyźnie i że musimy się pojednać w prawdzie.
Źródło: www.swietarodzina.pila.pl
Data wydania: 15 grudnia 2015
zycie.pila.pl pisze:
Andrzej i Joanna Gwiazdowie w Pile o stanie wojennym
Działacze opozycji z czasów PRL mówili w Pile o stanie wojennym.
Spotkanie z Andrzejem i Joanną Gwiazdami odbyło się w czwartkowy wieczór w Młodzieżowym Domu Kultury w Pile. To był jeden z punktów pilskich obchodów 36. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.
Spotkanie z działaczami antykomunistycznej opozycji prowadził ksiądz Jarosław Wąsowicz. - Dla nas jest to spotkanie wyjątkowe, również dlatego że 36 lat temu pan Andrzej Gwiazda uczestniczył w największych manifestacjach, jakie wówczas miały miejsce w Pile. To były manifestacje w obronie prasy związkowej. Pan Andrzej Gwiazda przemawiał wtedy na ul. Śródmiejskiej - mówił witając gości ksiądz Wąsowicz.
- W czasie stanu wojennego na terenie NRD odbył się zjazd ministrów spraw wewnętrznych krajów Układu Warszawskiego. Na tym zjeździe Kiszczak wygłosił referat, w którym najważniejsze było zdanie, że jedynym celem wprowadzenia stanu wojennego w Polsce jest zmiana kierownictwa Solidarności. I cel ten został osiągnięty w stu procentach. Została powołana Solidarność pod innym kierownictwem. Pod kierownictwem, które twierdziło że pierwszy milion trzeba ukraść, że bezrobocie jest nie tylko konieczne ale też korzystne, itd - mówił w Pile Andrzej Gwiazda. - Kilka dni temu w wywiadzie powiedziałem, że dla mnie stan wojenny dalej trwa. I będzie trwał dopóki w sądach orzekać będą sędziowie, którzy orzekali wówczas - na mocy dekretu o stanie wojennym, który był bezprawny. To sędziowie, którzy dokonali największego przestępstwa, jakiego może dopuścić się sędzia czyli wydawać wyroki na podstawie bezprawnego aktu - dodał Andrzej Gwiazda.
Wtórowała mu jego żona, Joanna Gwiazda. - Pierwszym celem stanu wojennego było chyba psychiczne i fizyczne osłabienie społeczeństwa. Zastraszenie, osłabienie i oczywiście likwidacja demokracji i wszelkich swobód obywatelskich. Celem stanu wojennego było też na pewno umocnienie pozycji Wałęsy. Bo na autorytecie Wałęsy oparta była cała koncepcja tych częściowo wolnych wyborów, okrągłego stołu i potem planu Balcerowicza - mówiła w Pile Joanna Gwiazda.
Źródło: www.zycie.pila.pl
Data wydania: 15 grudnia 2017
Tygodnik Pilski pisze:
37. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Franciszek Langner: jest olbrzymia różnica między tamtą a tą "Solidarnością"
- Każdemu przydarzył się ten sam, a jednocześnie inny 13 grudzień. Każdy przeżył to inaczej. Każdy inaczej pamięta. Każdy był w innym miejscu. Dla niektórych wprowadzenie stanu wojennego było błogosławieństwem, dla innych porażką, która zamieniła się w sukces po dziewięciu, dziesięciu latach - mówi Franciszek Langner, legendarny przywódca strajku w Polamie, internowany 13 grudnia 1981 roku. W 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w samo południe pod pomnikiem Solidarności złożono dziś kwiaty.
Franciszek Langner, legendarny przywódca największego w regionie pilskim strajku w Polamie w sierpniu 1980 roku, internowany 13 grudnia 1981 roku: Oceny stanu wojennego przestały się tak wyostrzać, ale też czas się oddalił. O wielu rzeczach już dziś nie pamiętamy, a jeżeli pamiętamy, to niestety, są one słabo udokumentowane. Dla mnie to był dzień tragiczny dla Polski i byłby tragiczny dla każdego narodu, którego żołnierze wychodzą na ulice przeciwko swoim rodakom. W ocenach stanu wojennego wciąż jest jeszcze dużo emocji. Na chłodną ocenę historyczną trzeba znacznie dłuższej perspektywy niż 37 lat. Nie znamy nawet jeszcze wszystkich dokumentów. Myślę, że poznają je dopiero następne pokolenia. Ważna jest także perspektywa pojedynczego człowieka. Każdemu przydarzył się ten sam, a jednocześnie inny 13 grudzień. Każdy przeżył to inaczej. Każdy inaczej pamięta. Każdy był w innym miejscu. Dla niektórych wprowadzenie stanu wojennego było błogosławieństwem, dla innych porażką, która zamieniła się w sukces po dziewięciu, dziesięciu latach. Szanuję 4 czerwca w przeciwieństwie do obecnej ekipy rządzącej, której część zasiadała przecież za Okrągłym Stołem. Nie dopuściliśmy wtedy do najgorszej rzeczy. Do rozlewu krwi, co jest wielkim sukcesem społeczeństwa. Co tamta „Solidarność” ma wspólnego z obecną? Jeszcze kilka lat temu sądziłem, że istnieje jakaś wspólnota. Dziś twierdzę, że jest olbrzymia różnica między tamtą a tą Solidarnością. Nazwa jest wprawdzie ta sama, ale obecna Solidarność nie walczy o ideały wolności, o które my walczyliśmy w latach 80-tych Na oczach przywództwa związkowego pada Trybunał Konstytucyjny, padają inne instytucje, które powinny dbać o przestrzeganie swobód obywatelskiej, a „Solidarność” nie reaguje.
Z Encyklopedii Solidarności: Franciszek Langner, ur. 2 X 1955 w Pile. Ukończył ZSZ przy Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Pile (1972). 1969-1974 pracownik ZNTK, 1974-1975 zasadnicza służba wojskowa, 1976-1982 pracownik Zakładów Sprzętu Oświetleniowego Polam-Piła (obecnie Philips Lighting Poland SA). 1974-1975 w ZSMP.
27-30 VIII 1980 uczestnik strajku w ZSO Polam, przewodniczący KS; od IX 1980 w „S”; przewodniczący KZ w ZSO Polam, IX-XI 1980 przewodniczący MKZ „S” w Pile; współzałożyciel, redaktor naczelny pisma „Solidarność Polamowska”, od X 1981 „Serwisu Informacyjnego” KZ; autor do „Solidarności Pilskiej”, redaktor broszury Bruk był naszym przyjacielem 1956, 1968, 1970, 1976, skonfiskowanej 16 VII 1981; następnie (z Jarosławem Gruszkowskim) objęty postępowaniem sądowym, umorzonym po 13 XII 1981.
13 XII 1981 internowany w Ośr. Odosobnienia we Wronkach, Gębarzewie (uczestnik 3-dniowej głodówki), Kwidzynie (uczestnik 13-dniowej głodówki), 4 XII 1982 zwolniony; zwolniony z pracy. Po wyjściu do 1987 przewodniczący TKZ w ZSO Polam; współorganizator druku i kolportażu podziemnych pism zakładowych: „Robotnicy ’83” (1983-1987), „Protest” (1987-1988), akcji ulotkowych; współpracownik RKW „S” Region Piła, TZR „S” Wielkopolska, RKS we Wrocławiu, Solidarności Walczącej w Pile; w III 1985 aresztowany, przetrzymywany w AŚ w Poznaniu, skazany wyrokiem Sądu Okręgowego w Pile, osadzony w AŚ w Szamotułach, 8 III 1986 zwolniony; w 1986 i 1987 skazany przez kolegium ds. wykroczeń na kary grzywny za kolportaż wydawnictw podziemnych i organizowanie manifestacji. 1982-1983 pracownik prywatnego zakładu Jerzego Cerby, 1984-1985 Hydrobudowy Piła, zwolniony; w 1986 pracownik sezonowy w Lasach Państwowych, od 1987 właściciel zakładu ślusarskiego.
W 1990 radny Miasta Piła z listy „S”, zrezygnował po 6 mies. Honorowy członek KZ „S” w Philips Lighting Poland SA w Pile.
Od 13 X 1980 rozpracowywany przez Wydz. V KW MO/WUSW w Pile w ramach SOR krypt. Filozof. (opr. Jarosław Wąsowicz SDB)
Autor: Agnieszka Świderska
Źródło: www.pila.naszemiasto.pl
Data wydania: 13 grudnia 2018