Strona 2 z 5
Kalina
: 17 lut 2006, 00:02
autor: obserwator
W Pile mieszkam tylko od 20 lat. Nie wiedziałem, że kiedyś na wzgórzu w Kalinie była restauracja. Obecnie są tam tylko schody (z różnych stron) i brukowana droga. Betonowe resztki na szczycie wygladają jednak na takie z okresu socjalizmu. Jaka jest historia tego miejsca? Czy w Waszych przepastnych archiwach są jakieś widokówki restauracji? Dlaczego nic nie zostało po jej murach? Obecnie wygląda to tak:
Re: Kalina
: 17 lut 2006, 15:39
autor: SA108
obserwator pisze:Czy w Waszych przepastnych archiwach są jakieś widokówki restauracji?
Coś się znajdzie... 8)
Re: Kalina
: 17 lut 2006, 16:30
autor: BOGDAN
obserwator pisze:W Pile mieszkam tylko od 20 lat. Nie wiedziałem, że kiedyś na wzgórzu w Kalinie była restauracja. Obecnie są tam tylko schody (z różnych stron) i brukowana droga. Betonowe resztki na szczycie wygladają jednak na takie z okresu socjalizmu. Jaka jest historia tego miejsca? Czy w Waszych przepastnych archiwach są jakieś widokówki restauracji? Dlaczego nic nie zostało po jej murach?
Restauracja w Kalinie była własnością miasta Schneidemuhl. Dopóki istniało w Kalinie główne przejście graniczne do Polski (przed otwarciem przejścia w Ujściu) miała ona spory ruch. Później było to miejsce gdzie zatrzymywały się wycieczki oraz wypoczywający tutaj mieszkańcy miasta. Korzystali także z niej miejscowi mieszkańcy oraz sąsiedzi z Kueddowtal (Motylewo). Dzierżawili ją:
- w 1905 - ZIEGLER Wilhelm - restaurator (Kalina wówczas nosiła nazwę Kueddowbrueck - Motylewski Most)
- w 1928 - LIMBERG Robert - kupiec
- w 1938 roku - TOMM Erich - kupiec
Obiekt spaliły wojska niemieckie w styczniu 1945 roku.
To co zdołało przetrwać tutaj i na peryferiach Piły - rozszabrowali mieszkańcy okolicznych wsi. Całe watahy kradły co tylko się dało. Rosjanie patrzyli na to przez palce, prześcigając się z nimi kto więcej ukradnie. Jeszcze w niektórych domach pozostały "pamiątki" z tych czasów. Część sprzedano Niemcom, którzy od lat 70-tych odwiedzali Piłę i okolice. Wielokrotnie byłem świadkiem opowiadań o tym.
Re: Kalina
: 17 lut 2006, 18:44
autor: obserwator
Dziękuję za odrobinę historii. Domyślałem się, że restauracji już dawno nie ma ale nie wiedziałem, że nie dotrwała do powojennych czasów. Wspaniały budynek. Musiało to dobrze prosperować przy przejściu granicznym i moście, którego już też dawno nie ma. W 1945 podobno kradło się wszystko jeżeli na miejscu nikt tego nie pilnował. Słyszałem relacje ojca mojego znajomego, który opowiadał jak to do Piły po wojnie zjeżdżały całe zastępy szabrowników. On też do nich należał. W świadomości większości te "nowe" tereny były tylko przejściowo nasze. Nie wierzono, że zostaną na dłużej. Początkowo nikt nie myślał poważnie o zamieszkaniu na tych ziemiach a wszelkie "dobra" traktowano jako łup do wywiezienia w swoje strony...
"Kres jazdy lokomotywy" jest jak zwykle dobrym ilustratorem
Teraz ten budynek wygląda jak poniżej. Jego architektura sugeruje, że został wybudowany jako dom mieszkalny. Całkiem dobrze się trzyma. Ciekaw jestem co jest na samym szczycie w swego rodzaju wieży obserwacyjnej. Jeżeli ktoś tam ma pokoik to gratuluję - fajne widoczki 8)
: 19 lut 2006, 00:59
autor: piotr k
Zawsze podziwiałem ten budynek jadąc pociągiem z Chodzieży do Piły, z pociągu jest niezła perspektywa na "pokoik na górze". Przed wojną kiedy drzewa były mniejsze musiał być stamtąd ładny widok, może na Gwdę?
Wrzucę parę fotek z Kaliny:
: 19 mar 2006, 22:54
autor: BOGDAN
Latem 1914 roku otwarto w Kalinie teatr plenerowy. Wystawiono wtedy sztukę pilskiego pisarza Adolfa Mottek'a.
Nie mam pojęcia gdzie to mogło być. Pasuje wiele miejsc.
Pozdrawiam
Re: Kalina
: 22 mar 2006, 21:15
autor: mih
obserwator pisze:Teraz ten budynek wygląda jak poniżej. Jego architektura sugeruje, że został wybudowany jako dom mieszkalny. Całkiem dobrze się trzyma. Ciekaw jestem co jest na samym szczycie w swego rodzaju wieży obserwacyjnej. Jeżeli ktoś tam ma pokoik to gratuluję - fajne widoczki 8)
Od jednego z mieszkanców Kaliny słyszałem wersje, że w czasie wojny byl tam jakiś urząd (celny?). A obecnie podobno jedno z mieszkań jest na sprzedaż - każdy może więc być posiadaczem takiego widoku

Re: Kalina
: 22 mar 2006, 21:56
autor: BOGDAN
Owszem urząd celny był, ale nie w czasie wojny, tylko przed jej wybuchem. Potem nie było już takiej potrzeby, bo niby po co????? Co niby by mieli Niemcy podawać ocleniu?????
To co ukradli?????
Pozdrawiam
: 22 mar 2006, 22:11
autor: mih
No troszkę się rozpędziłem z tą wojną z celnikami

tak to jest jak pisze się na skróty: celny przed wojna, a w czasie - też jakiś urząd. Tak mniej więcej brzmiala ta wypowiedź.
No to przy okazji: a gdzie znajdował się budynek straży granicznej kompletnie "wyzwolony" przez czerwonoarmistów? Na wzgórzu przy drodze do Kaczor?
: 23 mar 2006, 21:56
autor: BOGDAN
mih pisze:No troszkę się rozpędziłem z tą wojną z celnikami

tak to jest jak pisze się na skróty: celny przed wojna, a w czasie - też jakiś urząd. Tak mniej więcej brzmiala ta wypowiedź.
No to przy okazji: a gdzie znajdował się budynek straży granicznej kompletnie "wyzwolony" przez czerwonoarmistów? Na wzgórzu przy drodze do Kaczor?
Na mapie z 1928 roku jest zaznaczonych kilka budynków, ale brak oznakowania któregoś jako budynek straży granicznej (niemieckiej).
Dla ciekawości - polska straż graniczna mieściła się w budynku należącym dzisiaj do Administracji Lasów Państwowych przy drodze na Dziębowo, mniej więcej około 1,5 - 2 km licząc od wiaduktu kolejowego. Kiedyś była tam leśniczówka.
Pozdrawiam
: 24 mar 2006, 16:40
autor: lukas
Rozmawiałem wczoraj z moim teściem, mieszkańcem Dziembowa. Twierdzi że:
- w Kalinie w 1939 nie było strażnicy, była w Dziembowie (budynek jeszcze stoi) i podlegała pod Kaczory, a główne dowódctwo było w miejscowości Stare
- betonowy most drogowy wysadzili Niemcy w 1945, wojsko prowizorycznie go odbudowało (w załamanie nałożono drewnianych kloców), w krótkim czasie po zakończeniu wojny za zgodą Powiatu dwóch gospodarzy z Dziembowa prowizorkę rozebrało
- na wzgórzu była kawiarnia, ładne widoki na Gwdę, ale jak twierdzi były również magazyny z częściami do samolotów
- pokazałem pomnik stojący przy drodze, rozpoznał natychmiast nie zgadza się z miejscem w którym stał
odwiedzimy Kalinę latem, zweryfikujemy, na Jego wiek za zimno.
: 30 mar 2006, 22:49
autor: BOGDAN
Dla wyjaśnienia -
W Kalinie faktycznie nie było strażnicy Polskiej Straży Granicznej - ta miejscowość była na terenie Rzeszy.
Opisana przeze mnie lokalizacja to nie Kalina!!!!! tylko kawałek za nią i to już było po polskiej stronie. Tam mieścił sie tylko posterunek.
Na wzgórzu nie była kawiarnia, tylko restauracja. Mniemam, że kawę też tam na pewno podawano.
Co do magazynów z częściami do samolotów to jakieś bujdy. Nikt nie będzie trzymał tego w lesie bo i niby po co????? Sporo przeczytałem, ale nigdy nie spotkałem się z faktem stawiania jakichkolwiek "instalacji" wojskowych w tym rejonie. Rozumiem - umocnienia polowe. Ale to już inny temat.
A tak nawiasem mówiąc, szkoda iż nie jest tam choć trochę jak kiedyś. To było napradę bardzo urokliwe i często odwiedzane, nie tylko przez mieszkańców Schneidemühl, miejsce. Głodny i spragniony miał gdzie się "poratować". A dzisiaj? Jak jest każdy widzi. Szkoda......
Pozdrawiam
: 31 mar 2006, 23:58
autor: lukas
Moja wiedza pochodzi od teścia, we wrześniu 1939r miał ponad 19 lat, a znakomita pamięć dopisuje mu do dzisiaj.
Potwierdza istnienie w tamtym czasie magazynu z częściami, opisał go dość dokładnie, opisał restaurację, pamięta jej nazwę, wymienił nazwiska obsługi. Do restauracji były dwa podjazdy, od strony mostu bardzo stromy, a od Piły łagodny, łatwo wjeżdżało się zaprzęgiem konnym. Opisana droga prowadzi do Dziembowa, natomiast w zabudowaniach w odległości około 1,5 km od granicy po polskiej stronie mieszkał leśniczy Pan Chojnacki senior, a posterunek był w Dziembowie.
Przed wojną do Niemiec można było wjechać przez Kaczory na podstawie przepustki (otrzymywał ją po około miesiącu od złożenia wniosku). Polski dworzec celny był w Kaczorach, a niemiecki przy wjeździe do Piły.
Przez Kalinę legalnie na stronę niemiecką ani wejść ani wjechać nie było można.
: 05 maja 2006, 23:42
autor: BOGDAN
Byłem dzisiaj w Kalinie koło "Smoka". Niestety jakaś "św....." (nie chcę obrażać poniekąd to sympatyczne zwierzątko) pozbawiła go kilku gontów. Jak widać nie starczyło mu odrobiny przyzwoitości aby do ogniska użyć chrustu.
Nadal w stosunku do niektórych skutkuje tylko kij i to gruby.
Pozdrawiam
: 27 maja 2006, 21:15
autor: SA108
Od 13 lutego do 13 września 1920 r. Kalina znajdowała się w granicach Polski. Polscy żołnierze stacjonowali w istniejącym do dziś domu celnym przy dawnym moście.
Pozdrawiam