Re: Pilska loża masońska
: 24 kwie 2016, 07:27
2015 roku ?piotrw pisze:Jo Mihaly (Elfride Kuhr) opisała w swoim Dzienniku Wojennym pożar, który miał miejsce 22 września 2015 r.
Piła i okolice od czasów średniowiecza po dziś.
http://forum.dawna.pila.pl/
2015 roku ?piotrw pisze:Jo Mihaly (Elfride Kuhr) opisała w swoim Dzienniku Wojennym pożar, który miał miejsce 22 września 2015 r.
piotrw pisze:Jo Mihaly (Elfride Kuhr) opisała w swoim Dzienniku Wojennym pożar, który miał miejsce 22 września 1915 r. w nowo urządzonym szpitalu w Loży Wolnomularzy „Borussia”. Według jej relacji był to duży pożar. Wyrzucano przez okna na Stary Rynek poduszki i koce wynosząc na noszach rannych. Straż Pożarna, która przybyła na miejsce zużyła całą wodę z pojazdu. Strumień wody był tak silny, że wyrzucał w powietrze cegłówki. Pożar trwał półtorej godziny. Straty to brakująca więźba dachowa, okna prawie wszystkie powyrzucane od gorąca, osmolone mury. W środku wszystko gołe, brązowe, spalone i w popiele. Dziadek Elfriede Kuhr - Eduard Golz- był członkiem Loży.BOGDAN pisze:Nic mi nie wiadomo na ten temat.
W okresie I wojny światowej mieścił się tam lazaret, czyli szpital wojskowy. 22.09.1915 roku uległ spaleniu.
Niemcy mieli Dom Starców przy dzisiejszym pl. 9 Maja. Obecnie ten budynek już nie istnieje.
Pozdrawiam
Tak, po wojnie był tam dom starców, mieszkałem na ul. Piekarskiej od 1964 roku i w tym czasie był tam dom starców. Istniał wtedy jeszcze pomnik na byłym placu Armii Czerwonej. Z boków tego pomnika zdarte były sylwetki żołnierzy niemieckich, którym to był on poświęcony. Kiedy ten dom starców zlikwidowano, nie pamiętam.Filip pisze:Czy kiedyś nie znajdował się tam Dom Starców (z opowiadań babci wynika że tak - przyjechała do Piły zaraz po wojnie).SA108 pisze: Po wojnie, którą przetrwał w niezłym stanie, znajdowało się w nim liceum medyczne, a następnie żłobek. Od pierwszej połowy lat 90tych mieści się w nim Wyższa Szkoła Biznesu.
Ta informacja chyba zamyka dyskusję na temat daty budowy gmachu loży masońskiej. Przez lata pojawiały się spekulacje, jakoby był to najstarszy zachowany budynek w mieście, starszy od zbudowanego w 1843 r. arsenału. Chyba jedynym argumentem na potwierdzenie tej tezy był fakt, że na planie miasta z 1823 r. w miejscu loży jest widoczny jakiś budynek (loża powstała 3 lata wcześniej). W rejestrze zabytków datę budowy loży oszacowano bardziej ostrożnie na połowę XIX w.stanmakowski pisze: 06 sty 2026, 22:07W 1900 roku miała 114 członków spotykających się, jak zawsze" w środy, od 3 maja 1881 r w konsekrowanym lokalu. Wcześniej w mieszkaniu Paula Buhlmanna, nauczyciela szkoły średniej, przy Albrechtstrasse 7.
Postaram się podać źródła, z których korzystałem, gdzieś mam je zarchiwizowane, jestem jednak bałaganiarzem. Przy odrobinie zawziętości każdy je może znaleźć skoro ja znalazłem. Czytałem o dziadku panny Kuhr, w szczegóły się nie zagłębiałem, choć jakieś tam, blade pojęcie o masonach w Pile mam. Bardzo blade. Pzdr.SA108 pisze: 10 sty 2026, 23:56Ta informacja chyba zamyka dyskusję na temat daty budowy gmachu loży masońskiej. Przez lata pojawiały się spekulacje, jakoby był to najstarszy zachowany budynek w mieście, starszy od zbudowanego w 1843 r. arsenału. Chyba jedynym argumentem na potwierdzenie tej tezy był fakt, że na planie miasta z 1823 r. w miejscu loży jest widoczny jakiś budynek (loża powstała 3 lata wcześniej). W rejestrze zabytków datę budowy loży oszacowano bardziej ostrożnie na połowę XIX w.stanmakowski pisze: 06 sty 2026, 22:07W 1900 roku miała 114 członków spotykających się, jak zawsze" w środy, od 3 maja 1881 r w konsekrowanym lokalu. Wcześniej w mieszkaniu Paula Buhlmanna, nauczyciela szkoły średniej, przy Albrechtstrasse 7.
Z tymi wszystkimi datowaniami kłóciła się jednak informacja zawarta w pamiętniku Piete Kuhr, według której budowniczym loży miał być jej dziadek Eduard Golz, zresztą członek loży. Eduard Golz żył w latach 1840-1913 i działał jako budowniczy w Pile od około 1870 r. Oczywiście jeśli loża faktycznie została zbudowana dopiero w 1881 r. to nie ma tu żadnej sprzeczności.
Warto też dodać, że Karl Boese w swojej monografii Piły wymienia wszystkie murowane budynki istniejące w Pile przed wielkim pożarem w 1834 r. (było ich tylko 4 + 2 kościoły) i bynajmniej nie wspomina tu o loży.