O plytach nagrobnych sygnowanych
Peglow Schneidemühl, jak i o samym kamieniarzu Peglowie było już sporo, więc tylko dla przypomnienia.
Piła przed wojną była miastem przynajmniej trzech wyznań, ale było jedno miejsce, do którego wyznawcy wszystkich religii zaglądali. Był to zakład kamieniarski Wilhelma Peglowa, Otto Jeschke. Do dzisiaj istnieją szczątki prac sygnowane nazwiskiem Peglow. Resztki płyt nagrobnych, pomników, schody w kościele św. Rodziny. Najbardziej znaną była jego praca na cmentarzu żydowskim. Po I wojnie światowej na terenie cmentarza wystawiono pomnik, którego intencją było oddanie hołdu matkom żołnierzy pochodzenia żydowskiego poległym na frontach Wielkiej Wojny. Pomnik został zaprojektowany przez prof. Liebermanna z Berlina i wykonany w pilskim zakładzie kamieniarskim Wilhelma Peglowa. Pomnik "Dla matek dziesięciu tysięcy" nie przetrwał do naszych czasów, został zniszczony przez Niemców razem ze cmentarzem. Przetrwał za to dom w którym mieszkał Peglow.
Jednak nie ma żadnej wzmianki o innym pilskim kamieniarzu,
Paulu Lawrenz. Być może to przeoczenie w źródłach pisanych dotyczących Piły wynika z faktu, iż nie ma żadnego zdjęcia z jego pracowni. Ale są ślady materialne świadczące, że takowa była. W książkach adresowych jest wzmianka, że jego pracownia znajdowała się przy ul. Bydgoskiej nr 60. Dzisiaj nie ma śladu po tym budynku.
Jest jednak ślad rzeczywisty potwierdzający działalność Paula Lawrenza, mianowicie sygnatury na płytach nagrobnych na cmentarzu przy al. Powstańców Wielkopolskich.
Dziękuję Pani
Monice Matuszak za zwrócenie mojej uwagi na ten temat.
Źródła:
1. "Pila na dawnych kartach pocztowych 1896-1945" Maciej Usurski, Rafal Ruta.
2. "Pila na zdjęciach lotniczych 1914-1944 " Maciej Usurski, Rafał Ruta.
3.
http://www.miasteczkopoznan.pl/node/354