Strona 3 z 5

: 04 cze 2006, 18:27
autor: hose
Co oznaczają sygnatury na kubkach wykopanych na Kalinie (korona + KPM)?? Czy wie ktoś z jakiej fabryki przyjechały??

: 04 cze 2006, 19:06
autor: SA108
Po pierwsze, mógłbyś wstawić zdjęcie tego kubka - tak na podstawie opisu ciężko coś zidentyfikować. Po drugie, ten post nadawałby się bardziej do jednego z tematów w dziale "Poszukiwacze skarbów".

EDIT: Już mam - KPM może oznaczać Königliche Porzellanmanufaktur ("Królewska Manufaktura Porcelany") w Berlinie.
Pozdrawiam

: 18 lip 2006, 16:06
autor: Adrian_Piła
Witam. Tak mnie to forum zaciekawiło, że dziś razem z kumplem wybrałem sie na Kalinę i znalazłem 3 przedmioty tam gdzie była kiedyś restauracja.



Czy wie ktoś co to za znaleziska? :D

: 03 sie 2006, 13:01
autor: SA108
UWAGA! Posty dotyczące wycieczki do Kaliny zostały przeniesione do tego tematu: viewtopic.php?t=392
moderator

: 15 sie 2006, 12:37
autor: ziolek
Wczoraj byłem rowerkiem w okolicznym lesie. Jadąc pociągiem w kierunku Poznania po prawej stronie, jakieś 300 metrów od przystanku Piła Kalina napotkałem dobrze zachowane okopy. To dla zainteresowanych. :wink:

: 17 sie 2006, 19:08
autor: BOGDAN
W tym tejonie zachowało się jeszcze sporo z tego typu "urządzeń".

Pozdrawiam

: 29 sie 2006, 09:56
autor: marek1105
Mam pytanie dlaczego w rejonie restauracji w Kalinie wychodzą mi same butelki farmaceutyczne np. TROPONWERKE.

: 29 sie 2006, 18:44
autor: BOGDAN
W czasie walk o miasto w styczniu/lutym 1945 roku, w piwnicach tej restauracji znajdował się m.in. polowy punkt medyczny.

Pozdrawiam

: 29 sie 2006, 19:34
autor: marek1105
Wiesz może co to za lek: TROPONWERKE DINKLAGE & Co. KOLN-MULHEIM, bo znajdował się tam m.in?? Co jeszcze tam się mieściło. Pozdrawiam i dziękuje.

: 29 sie 2006, 21:30
autor: BOGDAN
TROPONWERKE Dinklage & Co. - Köln - Mülheim

Jest to niemiecka firma farmaceutyczna. Działa do dzisiaj.

Zawartość była opisana na papierowej naklejce. Niestety czas robi swoje (generalnie wilgoć) i nic się nie zachowało.

Pozdrawiam

BUTELKA

: 31 sie 2006, 18:04
autor: hose
Ja też znalazłem taką butelkę, próbowałem ją umyć, ale ją upuściłem co spowodowało odpadnięcie szyjki. Marek wykopał kilka miesięcy później drugą i mi podniósł ciśnienie, bo buteleczka jest super i ma trójkątny otwór w szyjce. Pozdrawiam

: 02 wrz 2006, 20:06
autor: SA108
Parę newsów z dzisiejszego wypadu do Kaliny:
- przed budynkiem RDLP posadzono "Dąb Papieski":



- na dwóch pomnikowych dębach przed wejściem do RDLP zamocowano tabliczki z nazwami: "Dębiak" i "Kaliniak".
- po drewnianym kiosku koło "Smoka" została tylko podmurówka.
- z wielkim trudem udało mi się znaleźć pozostałości Kamienia Fryderyka (przyznam, że nigdy wcześniej tam nie byłem :oops:). Są tak schowane w krzakach, że przeszedłem tuż obok nich wcale ich nie zauważając. Nie polecam wycieczki w to miejsce o tej porze roku osobom, które jeszcze tam nie były.
- znalazłem świetny motyw do zdjęć kolejowych... ale o tym może w innym temacie ;)

Pomnik

: 03 wrz 2006, 17:16
autor: hose
Ja też byłem w miejscu tego pomnika Fryderyka i potwierdzam bardzo trudno znaleźć to miejsce. Wskazówką może być jedynie słup wysokiego napięcia, koło którego stał pomnik. Ja osobiście poznałem to miejsce po jałowcach i tujach, które tam posadzono dla ozdoby zapewne.

Re: Pomnik

: 03 wrz 2006, 22:25
autor: BOGDAN
Jeszcze kilka lat i miejsce b. pomnika zostanie tylko w pamięci zajmujących się historią naszego miasta.
Przeciętny mieszkaniec nie ma wogóle o tym pojęcia. Wielokrotnie wypowiadałem się, iż edukacja regionalna jest na bardzo niskim poziomie. Odpowiedzialni za tą sytuację nadal nic nie robią.

Pozdrawiam

Kalina

: 08 lis 2007, 20:44
autor: adam
Wspomnienia o Königsblick jednego z mieszkańców Schneidemühl .
Miejsce to można było osiągnąć z miasta codziennie, jadąc wagonem motorowym z peronu nr 5, z dworca i wysiadając na przystanku "Friedrichsstein". Następnie pól godziny marszu i jest się na miejscu. W lecie w niedziele i święta pociąg dwa razy dziennie pokonywał tą trasę. Zimą z ulicy Brauerstraße do Königsblick jeździły sanie konne. W leśnej restauracji panowała zawsze atmosfera festynu. W sali różne zespoły grały muzykę romantyczną lub taneczną. Na tarasie w cieniu drzew siedzieli ludzie popijali kawę i jedli ciasto często przyniesione przez samych siebie .
Koniecznie trzeba wspomnieć o przepięknym widoku na Gwdę z wieży widokowej (Aussichtsturm) o nazwie "Lug ins Land".
W pobliżu leśnej restauracji znajduje się pomnik niemieckości i kamień Cesarza Fryderyka, który był ulubionym miejscem zabaw dla dzieci.
Pozdrawiam