Strona 3 z 3

: 09 kwie 2008, 19:44
autor: Filip
Tzn, nie no w Pile to wiadomo, że tu się dąży do odgórnej dyktatury, ale z drugiej strony mieszkańcy są sami sobie winni. Bo kto kazał glosować po raz piąty na Kosmatkę, Krupkę i spółkę? Może jakby prezydentem został Zdzierela, dość zielony polityk lokalny, to zerwałoby ze starymi układami, przezimowałby kadencję, a na nową zwyciężyłby ktoś obrotny, ktoś kogo Piła potrzebuje. Bo Kosmatkę to z Urzędu Miasta chyba kopytami do przodu wyniosą.

: 09 kwie 2008, 19:58
autor: d-t-x
A to inna sprawa, że mieszkańcy są sami sobie winni tego, że jest jak jest. Chociaż, czy winni? Odnoszę wrażenie, że znacznej części mieszkańców taki stan się podoba...

: 09 kwie 2008, 21:58
autor: Filip
Części po prostu nie zależy. Kosmatka znacznych przekrętów nie robi, nikogo nie molestuje jak w Olsztynie, czasem przyjedzie jakaś Bieriozka czy inny Chór Aleksandrowa i można prowadzić sobie smętne życie przepełnione rutyną w spokojnej, nudnej Pile. Część w ogóle z Piłą, która dajmy sobie to powiedzieć jest bezpłciowa i im naprawdę jest wszystko obojętne bo ciągną tutaj np. do emerutury, albo trzyma ich tu tylko trochę rodziny.
W Pile nadal za mało jest obywateli oraz władz z inicjatywą. A przy okazji za mało identyfikacji z miastem. Bo ten co mieszka tu dajmy na to od lat 60-tych czy 70-tych, nie zastanawia się czemu Piła tak wygląda jak wygląda i czemu bloki stoją sobie pomiędzy resztkami kamienic. Ot była sobie fabryczna, biedna Schneidemuhl, zgładzona w trakcie wojny a potem znowu fabryczna i robotnicza, a przy tym socjalistyczna Piła - nic ciekawego.
Moim zdaniem nie ma w Pile niczego, żadnego miejsca czy obszaru z którego pilanie mogliby być dumni, o który chętnie by się dbało i z którym by się identyfikowali. I jakby znajomy do takiego pilanina przyjechał to on od razu by powiedział: "Jak już zostajesz na te kilka dni to zawiozę cię tam i tam bo to najładniejsze miejsce w Pile, a poza tym jest tam bardzo miła knajpka, to sobie coś zjemy.
Chojniczanie mają Rynek, kołobrzeżanie odbudowaną Starówkę i Port, bydgoszczanie farę i operę, sopocianie tzw. Monciak, a w Pile nic. To przestaje być miastem, a zaczyna robić sie miejscem do spania i pracowania. Nawet nie ma gdzie pieniędzy wydać.

: 09 kwie 2008, 22:19
autor: ziolek
W skrócie mówiąc "niech pierwszy rzuci kamieniem kto jest bez winy" oraz "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". I nie ma tutaj co się na nikogo obrażać, złorzeczyć na coś zbyt wiele (tak wiem że to kuszące, też czasem to czynie :) ) Jesteśmy zapóźnieni cywilizacyjnie - to m.in. spuścizna po okresie PRL-u, który to okres m.in. Tom i Jaśko w innym temacie tak bardzo wychwala - i jedyne co nam pozostaje to po prostu wziąć się do roboty. Ponoć Kieślowski powiedział, że zbawianie świata powinno się rozpocząć od porządnego wyczyszczenia własnych butów. Chyba nic dodać, nic ująć.

: 10 kwie 2008, 00:08
autor: Tom
Nie przypominam sobie abym wychwalal bardzo PRL, pozatym to przytoczone zdanie nie nalezy do tematu. Wspomnialem kiedys o faktach, kiedy Pila stala sie Wojewodztwem zostala bardzo rozbudowana, zaklady przemyslowe rozwijaly sie, miasto tentnilo zyciem, a nowe wladze doprowadzily do calkowitego zlikwidowania czegokolwiek co tylko sie dalo, biurokracja stala sie ogromna, a lapöwkarsto i korupcja przeszlo wszelkie oczekiwania. Kiedys tego nie bylo, bali sie, wywiezliby po prostu na: "biale niedzwiedzie".
A dzis, kary zadnej nie ma. No ale jak tego ktos nie potrafi w swoim uporze zrozumiec, to bedzie zlosliwie wypominac to, o czym nie ma pojecia, albo nie chce wiedziec, bo tak wygodniej.

Tom

: 10 kwie 2008, 13:58
autor: ziolek
Zbigniew Brzeziński wiedząc, że od lat nie zamieszkuje w Polsce w swoich radach dla naszego kraju jest bardzo powściągliwy. Wie, że nie mieszkając w Polsce jego wiedza jest skromna, a mieszkając w realiach amerykańskich polskie realia są mu wręcz niezrozumiałe. Krótko mówiąc lekarzowi nie wolno stawiać diagnozy nie mając z pacjentem kontaktu.

To co stało się w Pile niestety nie odbiega znacznie od tego co stało się w skali całego kraju, więc na siłe jakiegoś lokalnego spisku bym się nie doszukiwał. Przemiany choć bolesne musiały zajść. Pewnego dnia po prostu przyszło spłacić gierkowskie długi, którym Piła tak dużo zawdzięcza. Fakt, że przy tym dopuszczono się licznych błędów i na wiele z nich nie ma usprawiedliwienia. Nie porównywałbym jednak tego co się działo na początku lat 90-tych z sytuacją obecną.

Co do biurokracji zgoda. Czasem bywa wręcz absurdalna. Jeśli uważasz Tom, że coś należy zmienić to proszę bardzo. Tutaj jedna z okazji by się wykazać: http://www.przyjaznepanstwo.pl/index.ph ... &Itemid=87

I swoją drogą chcę byś przytoczył przykład, w którym to jakiegoś towarzysza wywieziono na te białe niedźwiedzie. Bezpodstawnie stracony Stanisław Wawrzecki? http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Wawrzecki

No i zastanawia mnie też skąd ten wniosek, że dziś żadnej kary nie ma. Uważam, wręcz że dziś jest znacznie więcej narzędzi kontroli niż dawniej.

Ubolewam, że XIX-wieczne hasła pracy u podstaw i pracy organicznej zostały wyparte przez socjalistyczne hasło "daj bo mi się należy" , bądź kapitalistyczne "muszę się dorobić, choćby kosztem innych".

: 10 kwie 2008, 23:51
autor: Tom
Wywiezienie "na białe niedźwiedzie" co chyba przeszło twojej uwadze jest określeniem w "cudzysłowie"
co wcale nie oznacza tego dosłownie.

Czy teraz teraz kontrole są większe i kary ? nie to absurd. Z PZU wyprowadzono miliony ZŁ i taką kradzież nazywa się delikatnie niedopatrzeniem.
Moja matka która była Księgową w jednym z dużych zakładów w Pile była 3 x wzywana w ciągu tygodnia
na UB, musiała sie tłumaczyć i szukać 100 zł, bo jedna kasjerka źle wypłaciła wypłatę dla pracownika.
Szukano tak długo aż znaleziono winnego. Wtedy nie było komputerów ani kalkulatorów, a liczono na zwykłych liczydłach, ale nie wiem czy wiesz co to takiego liczydła ? Dziś są komputery i nie mogą znaleźć milionów, nazywają to : niedopatrzeniem, a minus pozostaje tak sobie, nie ma winnych.
Korupcja na skalę jakiej nie było przedtem. Aby odwrócić uwagę robi się mydlenie oczu i pranie mózgów,
że to wina poprzednich Rządów PRL, naiwni w to wierzą.

Zajrzyj do statystyki na pewno znajdziesz gdzieś w necie ile było długów za Gierka - miliony, wszystko sie potroiło kiedy przyjaciel USA narzucił międzynarodowe Embargo na Polskę, później anulowano z tego 50%.
A ile teraz zrobiono długów ? sam wiesz ponad 100 miliardów, z czego z Gierkowskich ?
w porównaniu do długu Gierka to astronomiczna suma.
Natomiast błędy jakie były za Gierka to brak fachowej kadry, która by potrafiła zainwestować pożyczone pieniądze. Dziś są naprawdę dobrzy i lepsi fachowcy niż przedtem, więc oni powinni się zająć poprawą sytuacji gospodarczej Polski, a nie robić Teatr z Sejmu w którym "Liberum Veto" funkcjonuje cały czas między partiami, nazywając to filozoficznie : nie mogą dojść do porozumienia.

Ziołek, ja nic nie zmienię, tak samo jak i Ty, nie mam zamiaru próbować bo nie mieszkam w tym kraju.
Weź po uwagę Czechy, tam tylko są tzw PGR-y, i reorganizacja kraju tego nie zlikwidowała. Prosperują dobrze bo zadbano o swoich obywateli aby mieli pracę. W Polsce dochodowe PGR-y na ziemiach odzyskanych - Zachodnich, zlikwidowano ludzie poszli na bruk, nikogo to nie interesowało, a większość rozdano za przysłowiową złotówkę, komu ? klerowi, do czego im poniemieckie mienie ? Dam ci przykład jadąc na Poznań jest miejscowość Suchy Las, olbrzymi bardzo dobrze prosperujący PGR, okoliczne wioski miały pracę. Zlikwidowano i oddano dla... kleru ! Do dziś ziemie te lezą odłogiem, a wszelkie olbrzymie zabudowania gospodarcze się zawaliły.

Reorganizacja wcale nie musiała tak boleśnie przejść, gdyby... pamiętasz ten wiersz, zapomniałem autora "Polak, Polakowi wilkiem".

Co do haseł o których wspomniałeś masz rację, nie ma dobrego systemu, a kapitalizm tym bardziej.

Tom

: 11 kwie 2008, 11:09
autor: ziolek
Nie będę twierdził Tom, że w niektórych kwestiach nie masz racji. Owszem błędy były i w jednym i w drugim systemie popełniane. Nie jestem zawziętym obrońcą obecnego stanu.
Zastanawia mnie także do ilu drzwi wysokich towarzyszy zapukało UB. Historia Twojej matki to raczej przykład ówczesnego absurdu i próby zastraszanie społeczeństwa, a nie troska o publiczne pieniądze.
Wiem, że w przeciwieństwie do dawnej epoki ma się więcej szans na poprawę. Publiczna krytyka i obywatelska inicjatywa nie jest tak jak dawniej źle przez władze postrzegana. Dlatego dawny system będę krytykował, a w obecny mimo błędów będę wierzył w tym również w to, że i Ty i ja możemy go poprawić.

Pozdrawiam.

P.S.
Wiem czym jest liczydło i czym jest cudzysłów. ;)

: 02 maja 2008, 11:36
autor: Wysolek
A ja całkowicie zgadzam się z Tomem. W Polsce powiedzenie "dla chcącego nic trudnego" nie istnieje w realnej formie, być może sprawdza się w przypadku 10% osób, które nie boją się podjąć ryzyka.

Razem z kolegą otworzyliśmy w Poznaniu sklep muzyczny - specjalistyczny. Każdy z nas zainwestował niemałe pieniądze, ja sprzedałem mieszkanie i teraz mieszkam na wynajętym pokoju, w pewnym sensie uwierzyliśmy w polską gospodarkę, handel i w to, że jeżeli jesteśmy specjalistami i pasjonatami to musi wyjść (wcześniej sklep istniał tylko jako internetowy i prosperował bardzo dobrze). Wyszło, tylko, że za rok, dwa w Poznaniu i innych dużych miastach otworzą się ogromne markety muzyczne wielkich sieci z Niemiec, Holandii itp. Państwo nie pomyślało o ograniczeniach prawnych, większych podatkach itp dla tego typu sieci, które dysponują kapitałem 1000 razy większym od naszego i powoli będą monopolizować rynek i zapychać go swoim towarem.

Podobną sytuacją są oczywiście markety spożywczo-przemysłowe typu Tesco, Auchan, które zjadają małe sklepy spożywcze. Niemniej jednak tutaj sytuacja wygląda inaczej, sam mieszkam na przedmieściach i mimo, że do Lidla, czy Biedronki jest 10 min. autem, to malutki sklep spożywczy mieszczący się w mojej kamienicy prosperuje bardzo dobrze, a klientów nie brakuje, mimo dość wysokich cen. Myślę, że w tej gałęzi handlu da rade się utrzymać, jeśli dobrze przemyśli się własną politykę.

Niestety sytuacja zupełnie inaczej wygląda w przypadku sklepów specjalistycznych - elektronicznych, modelarskich, muzycznych itp. Mimo, że najczęściej są prowadzone przez pasjonatów, którzy w danym temacie wiedzą wszystko i chętnie dzielą się tą wiedzą (wiem po sobie), płacą podatki i starają się kulać swój biznes w sposób uczciwy, to państwo ma ich głęboko...

A co do Piły, to jak w niej jest wiedzą wszyscy zainteresowani tematem i wybacz Ziółek, ale Twoje patriotyczne podejście nic we mnie nie zmieni, bo patriotą w Polsce chyba nie da się być.

P.S. Przepraszam, za lekkie odbicie od tematu, ale się wznieciłem :)

: 02 maja 2008, 14:35
autor: ziolek
Eh Wysolek. Sam sobie zaprzeczasz. Z jednej strony chwalisz wolną gospodarkę, a z drugiej masz jej za złe, że wiąże się z ryzykiem i z istnieniem równych zasad gry.Nie rozumiem dlaczego państwo miałoby kogoś dyskryminować tylko dlatego, że jest od Was większy.A w biznesie wydaję mi się, że liczy się przede wszystkim zaspakajanie potrzeb klienta a nie pasja.

Pociesze Cię i powiem, że ja do dużych sklepów muzycznych nie zachodzę bo nie mam po co. Ambitnej muzyki na ich półkach niewiele. Mimo tego,że na kilku się zawiodłem to osobiście preferuje sklepy internetowe. Łatwość w wyszukiwaniu i zamawianiu.

No i wydaję mi się, że patriotyzm to uwielbienie ojczyzny, a nie jej władzy.

: 18 maja 2008, 16:38
autor: jarek
Atrykuł z Polityki m.in. o tym, że jak grupa ludzi chce to może coś wspólnie osiągnąć:

http://www.polityka.pl/archive/do/regis ... id=3358949

Pozdrawiam

: 25 sie 2008, 10:50
autor: radek1265
Wysołek słuchaj rozumiem że Poznań to lepsze większe miasto ale zrozum że porównywanie Piły i Poznania to coś głupiego to tak samo ja porównywałbym jakąś wioskę z Piłą porównaj sobie liczbę mieszkańców Piły i Poznania to jak ja bym ci wyjechał z Warszawą na Poznań i wynik jaki??? Poznań siada i klęka przed Warszawą. I naprawdę rejestrowanie się na dawna.pila.pl żeby nam to powiedzieć to naprawdę głupstwo my wiemy to co wiemy. A jeżeli chodzi o jakieś imprezy muzyczne to Piła ma mniejszy budżet więc nie zaprosi Nelly Furtado czy kogoś podobnego.

: 25 sie 2008, 10:57
autor: radek1265
d-t-x niech sobie ludzie i ty uważają Piłę za nudną prowincje ale każdy ma swoje zdanie Piła i tak dosyć szybko się rozwija a jak dla ciebie to wolno to przeprowadź się do Warszawy tam codziennie coś nowego budują

: 26 sie 2008, 11:59
autor: radek1265
Wysołek a tak w ogóle to co nas obchodzi co jest w Poznaniu my tu zajmujemy się Piłą a nie Poznaniem a jak chcesz z takim czymś jechać szanownych forumowiczów to nie tu. Jak chcesz to załóż sobie stronę: Poznań tak Piła nie.pl. Myślisz że co miasta się nie rozwijają twoje miejsce dzieciństwa się rozwija a nie popada w ruinę. W innych miastach też tak jest więc nie mów że tak jest tylko w pile. A jak masz jakieś pretensje to z tym nie do nas tylko jak jesteś taki mocny to do władz miasta bo my nic nie zdziałamy. A co do ciebie d-t-x to ja niezbyt rozumiem stwierdzenia że miasto nic dla ciebie nie robi nowe sklepy centra handlowe hipermarket to dla kogo?? dla ciebie i innych mieszkańców bo na pewno to nie jest dla UFO. A jeżeli ty nadal tak sądzisz to pomyśl co ty robisz dla miasta a nie miasto dla ciebie i sprawa będzie wyglądała zupełnie inaczej. Dla ciebie i innych mieszkańców są również parki itp. Jak zrównają miasto z ziemią i nic nie będzie na jego terenie dopiero wtedy będziesz mógł powiedzieć że miasto nie robi nic dla ciebie. To zdanie że miasto nie robi nic dla ciebie zabrzmiało jak byś był samolubem