Strona 4 z 4

Re: Komunistyczny aparat represji w Pile i okolicach

: 27 lut 2024, 20:43
autor: Kinia 8875
Czy ktoś z Państwa może mi przybliżyć metody przesłuchań przez WUBP dezerterów z wojska, którzy dołączali do band w czasie i po II wojnie światowej? I jeszcze Areszt Garnizonowy w Wałczu - czy tam torturowali więźniów? Mój dziadek był tam osadzony przez ponad pół roku do rozprawy i dręczą mnie myśli co tam mogło się dziać skoro już jako wolny człowiek panicznie bał się MO.

Re: Komunistyczny aparat represji w Pile i okolicach

: 29 lut 2024, 19:30
autor: oZimnyo
Nazywanie partyzantki polskiej w czasie i po II wojnie "bandami" hmm.... odpuszczę epitety. Jednak skupiając się do meritum zagadnienia. Jak wyglądały przesłuchania? Myślę, ze słowa Rotmistrza Witolda Pileckiego doskonale to obrazują "Oświęcim to była igraszka" tak określił metody łamania człowieka w katorżniach UB.

"Roman Romkowski – zastępca Radkiewicza (Stanisław Radkiewicz – minister bezpieczeństwa publicznego) – w czasie tej samej narady dodał: tortury i bezmyślne środki stosuje się, by złamać aresztowanego […] bicie w śledztwie jest na porządku dziennym. Natomiast Józef Dusza z Departamentu Śledczego MBP – miał powiedzieć: […] w sprawach politycznych bijemy i będziemy bili, bo to jest najlepszy sposób zmuszenia naszych wrogów do mówienia prawdy." zeszyty historyczne WiNu

"Według jednego z przesłuchiwanych była „zbrodniczym monstrum, przewyższającym okrucieństwem niemieckie dozorczynie z obozów koncentracyjnych”. Anna Rószkiewicz-Litwinowiczowa, żołnierz Armii Krajowej i niezłomny więzień stalinowskich kazamat, zapamiętała, że „Brystygierowa słynęła z tortur zadawanych więźniom”. Przykładem metod stosowanych przez Brystygierową wobec aresztowanych może być historia przesłuchań lidera opozycyjnego Polskiego Stronnictwa Ludowego – Szafarzyńskiego. Według świadków „stanowił on widok przerażający. Jądra miał na wysokości kolan. Brystygierowa wsadzała mu przyrodzenie do szuflady, następnie zatrzaskiwała i bez opamiętania biła”." - historia.dorzeczy.pl

"Kazimierz Moczarski, żołnierz AK i autor słynnej książki "Rozmowy z katem", w piśmie do prokuratury wyszczególnił 49 rodzajów tortur (z licznymi podpunktami), jakim poddawano go podczas ponad dziesięcioletniego pobytu w więzieniu - wyszczególnia m.in. 8 sposobów bicia całego ciała i 8 metod ranienia szczególnie wrażliwych miejsc i kilkanaście innych rodzajów tortur.

Były to m.in.: okładanie całego ciała batem, bicie nasady nosa gumową pałką, a palców i rąk kałamarzem, wyrywanie włosów z krocza i moszny, przypalanie, miażdżenie palców u rąk i nóg, sadzanie na specjalnej śrubie, która raniła odbytnicę. Przy takiej liście powszechnie stosowany "konwejer" czyli wielodniowe i nieprzerwane przesłuchiwanie więźnia lub pozbawienie go na wiele dni snu metodą systematycznego "budzenia" brzmi mniej drastycznie. Choć Moczarski wspominał, że ta ostatnia metoda "nazywana przez oficerów śledczych plażą lub Zakopanem, wywołała u mnie stan półobłąkańczy i spowodowała zaburzenia psychiczne (m.in. widzenia barwne i dźwiękowe), zbliżone do odczuwanych po użyciu peyotlu lub meskaliny"." - facet.wp.pl

"Metody śledcze UB doskonale zapamiętał także Stanisław Krupa, niegdyś żołnierz Batalionu „Zośka” AK, osadzony w niesławnym X Pawilonie więzienia mokotowskiego na Rakowieckiej w Warszawie. Jego relację cytuje w swojej książce „Bohaterowie z dołów śmierci” Waldemar Kowalski:
Kiedy moi oprawcy stwierdzili, że bicie już na mnie nie działa, sięgali po inny sposób. Wiązano mi ręce oraz nogi i sadzano na haku (…). Boże, cóż to za koszmarna tortura! Cały ciężar ciała spoczywa na centymetrowej grubości końcówce wbitego w ścianie i zagiętego (…) żelaznego haka. W dodatku sadzają cię tak, żebyś opierał się na kości ogonowej. Nawet niewielkie poruszenie powoduje, że hak wbija się w odbytnicę." - ciekawotskihistoryczne.pl

Jeśli ktoś uważa, ze w naszych miejscowych siedzibach UB były miód i orzeszki to przytoczę przykład zamordowania małżeństwa w siedzibie UB w Złotowie:
https://www.77400.pl/artykul/58,mord-w- ... w-zlotowie

Chętnie zaś zapoznam się z danymi personalnymi dziadka, bo jego historia może być bardzo interesująca. Pozdrawiam.