Stan wojenny w Pile i okolicach

Fakty, wydarzenia i ciekawostki z życia powojennej Piły w nawiązaniu do historii.
Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: hrabia »

Staliśmy pod kinem "Leningrad" jak się nie mylę co do nazwy i jakiś facet wracał zapewne do domu z sylwestra bo szedł lekkim zygzakiem i nachylony ponieważ mroźno było. Dwóch milicjantów buraków było z nami i chcieli go wyprostować (w normalnym słownictwie brzmi to spałować) jak to określili żeby zapamiętał sylwestra, błyskawicznie przełączyliśmy kałasznikowy i postawiliśmy ich pod ścianą dopóki ten facet się nie oddalił. Po powrocie na komisariat przy ul. Piwnej na przerwę, mieliśmy delikatnie mówiąc problem bo jeden z nich miał burzawki i dostał jednego szybkiego na twarz od jakiegoś kolesia żołnierza. Później się dowiedziałem że ten żołnierz dostał kilka dni aresztu. Innym razem weszliśmy do PEWEX-u na Długim Targu i tam widzieliśmy jak facet jakiś zrobił zakupy, po czym po powrocie na posterunek MO przy Piwnej chciano go aresztować bo wmawiano mu że to ukradł, dopiero po naszych wyjaśnieniach puszczono jego. Także jak tylko mogli milicyjne mendy kombinowali aby kogoś zgnoić, troszkę mocne słowa ale prawdziwe i opisujące tamten stan.
Na Długim Targu idąc od strony Neptuna po lewej stronie tuż przed wejściem nad Motławę znajdował się zakład fotograficzny w którym zrobiliśmy sobie pamiątkową fotkę dla potomnych a dla siebie najbardziej. Przy Motławie była cukiernia gdzie zawsze kupowaliśmy pączki, drożdżówki i bułki, później podczas przerwy objadaliśmy się nimi. Kto wie czy ten fotograf i ta cukiernia jeszcze istnieje bo bym z chęcią ich odwiedził. To zdjęcie zostało mi jako pamiątka do dziś bo płyta longplay Marka i Wacka z podpisami kumpli z którymi byłem gdzieś zaginęła.
Były też zabawne historie np: jakaś już starowinka około 70 lat mówiła do mnie pokazując na kolegów "panie to ruskie wojsko przebrane w nasze mundury, powiadam panu" po czym splunęła i poszła, innym razem starszy człowiek wszedł do baru mlecznego na Długiej w jesionce a wyszedł z kartką przyczepioną na plecach - precz z komuną - i tak chodził dopóki mu jej nie zdjęto. W każdej dogodnej chwili jak patrolu zomowskiego albo ormowskiego nie było to malowano na murach różne napisy do znaków polska walcząca, ja na to nie reagowałem bo sam w komuchów kamykami rzucałem :) zanim powołano mnie na ćwiczenia wojskowe.
ZOMO i ORMO to największe mendy stanu wojennego były, wszystkich protestujących w Gdańsku i domyślam się że w innych miastach pałowali równo czy zasłużył czy nie. Nieraz widziałem jak upodlają człowieka, byli też wśród tych zomowców mieszkańcy Piły których znałem z widzenia, na ulicy mijałem a którzy zamiast iść normalnie do wojska poszli do ZOMO odsłużyć i przy okazji niezłe pieniążki zarobić bo tatuś milicjant im załatwił. Niektórym powiedziałem że najlepiej zrobią jak do Piły już nie wrócą bo ludzie się dowiedzą i będą mieli przesrane. Niektórzy z nich osiedlili się w Redzie, Wejherowie, Sopocie, Gdańsku, Elblągu, Mazurach itd... Ormowcy nie byli lepsi od nich też gnoili ludzi podczas stanu wojennego niejednokrotnie, w Gdańsku było ich pełno. Zawsze mówiłem że jest w piekle na to miasto ale je bardzo polubiłem. Widziałem jak milicjanci i zomowcy wracali po walce na ulicy poturbowani przez ludność Gdańska i stoczniowców do Urzędu Wojewódzkiego bo tam mieli swoją bazę wypadową. A ich kantyny i sklepiki, czy ta w urzędzie wojewódzkim czy w areszcie śledczym nieopodal dworca głównego kolejowego, były tak zaopatrzone że normalni ludzie w kolejkach musieli stać kilka dni a oni mieli to na wyciągnięcie ręki i za śmieszne ceny. Pomarańcze, jabłka, cukierki zwykłe i w czekoladzie, czekolady różne te zwykłe i bombonierki, wyroby piekarnicze, kiełbasy, wyroby garmażeryjne na zimno i ciepło, napoje jak to zobaczyłem to byłem w szoku totalnym i nie tylko ja. A w sklepach puste półki i straszna drożyzna. I tak oto stan wojenny wyglądał z mojej perspektywy i jaki przeżyłem, dla jednych dobry dla innych okazał się złem, nie piszę o ofiarach bo one zawsze są. Któregoś dnia oddałem nie moje zabawki, zdjąłem moro i wróciłem do normalności.

P.S. Do stanu wojennego, nie napisałem o chrzcinach dziecka Lecha Wałęsy późniejszego prezydenta, które odbyły się w kościele św. Brygidy i o tym że powsadzano nas w milicyjne nyski i zrobiono maskaradę z wojska a sami milicjanci i zomowcy poprzebierali się w cywilne łachy i udawali mieszkańców miasta, natomiast pod ubiorem mieli broń i pały. Była ich masa na tych chrzcinach, sam Wałęsa chyba już wtedy był internowany i tylko przyjechał w obstawie esbeków na tą uroczystość rodzinną. Nieopodal kościoła był przystanek tramwajowy, podjechał tramwaj i zrobiło się za chwilę zbiegowisko, w nysie przez szczekaczkę było słychać że zbiera się tłum, jest tam około 300 osób, my byliśmy w odległości jakieś 100 metrów i dokładnie było widać że jest tam z 15 osób a tylko dlatego że kobieta stojąca na przystanku zemdlała, po chwili przyjechała karetka zabrała ją i było po sprawie, to zdarzenie jest dowodem na to jak działała propaganda w tamtych czasach nawet z takiego przypadkowego powodu.
Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: hrabia »

Nie napisałem wyżej że na ul. Piwnej nieopodal komendy MO znajdowało się kasyno dla milicjantów a naprzeciw akademik studencki w którym kilka razy miałem okazję przebywać i rozmawiać ze studentami. Musimy tu sobie jasno powiedzieć że podczas stanu wojennego było wojsko i wojsko, jedni trzymali z kadrą zawodową i milicją, zomowcami, ormowcami i popierali komunę oraz wprowadzenie stanu wojennego a nasza taka niewielka grupka która była temu przeciwna. W tym kasynie milicyjnym często dochodziło do prowokacji ze strony samych milicjantów a także ze strony studentów, podczas pobytu w akademiku studenckim bo jakoś nas studenci polubili tylko chyba dlatego że byliśmy normalni, sympatyczni i w normalny życzliwy sposób z ludźmi rozmawialiśmy i do nich się zwracaliśmy. Musieli nam w jakiś sposób zaufać ponieważ pokazywali zdjęcia z tego co się działo w tym kasynie a także ze swoich heppeningów które poniżały sam stan wojenny i jego wprowadzenie. Zdjęcia były ciekawe i opowieści o kasynie i co wyprawiali pijani milicjanci. Chyba jako jedyni byliśmy rozpoznawalni w momencie kiedy jechaliśmy na patrole w Gdańsku a to dlatego że zawsze podczas jazdy śpiewaliśmy różne piosenki min. "kalina malina w lesie rozkwitała", "my nie my nie my nie my nie my nigdy nie poddamy się" i jeszcze inne. Kadra nigdy się nie zorientowała że w ten sposób protestowaliśmy przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego a wiedzieli o tym nieliczni, byli zadowoleni że wojsko jest wesołe. Różnie okazywano swoje niezadowolenie, my to robiliśmy w ten sposób wyrażając niechęć do komuny. Podziwiam odwagę pana Zbyszka który zamieścił w tym temacie sporo wiadomości o Solidarności i wydarzeniach w Pile a także o stanie wojennym. Niewielu jest ludzi którzy potrafią pisać i mówić to co myślą nie zwracając uwagi na konsekwencje. Jak sobie przypomnę i ponownie się naumiem :) wklejania fotek na forum Dawnej Piły to wrzucę a może wy macie jakieś zdjęcia to chętnie bym zobaczył jak Piła wyglądała podczas tamtego okresu i porównał z ta z Gdańska. Pozdrawiam Hrabia.
ziolek
PRZYJACIEL
Posty: 1905
Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 5 razy
Kontakt:

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: ziolek »

Hm... W tym, że zdarzali się sympatyczni milicjanci chyba coś jest. Słyszałem, o takich przypadkach, kiedy przymykali oko widząc coś czego obywatel w tamtym czasie posiadać nie powinien.
Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: hrabia »

Byli normalni milicjanci jak ja ich nazywam sympatyczni, ale było ich niewielu w skali kraju, umieli się dobrze maskować przed zwierzchnikami, z tych co znam kariery nie zrobili.
Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

W związku z tym że zbliża się 30 rocznica wprowadzenia stanu wojennego chcę upublicznić ulotki, które w dniach 13 -15 grudnia 1981 r. były przeze mnie wykonane w Pile na stancji na ul. Żeromskiego 65 i kolportowane wówczas w Pile, m.in. blokach na ul.Boh. Stalingradu.

Ulotki są publikowane po raz pierwszy od 30 lat ze zbiorów IPN w Poznaniu udostępnione przez IPN w Gdańsku za co serdecznie dziękuję pracownikowi Wojciechowi Jurachowi :)

Pierwsza ulotka o treści "Uwolnić internowanych działaczy Solidarności ze znakiem "Polski Walczącej". (Nakład: co najmniej 250 sztuk)



Druga ulotka o treści: Przeczytaj przekaż innym - Solidarność Regionu Pilskiego.
(Nakład: co najmniej 250 szt)

Treści zawarte w ulotce nie były zgodne w pełni z prawdą, ale w pierwszych dniach stanu wojennego "prawda" była niedostępna - zamiast wiadomości muzyka Chopina i przemówienie "Spawacza" zamiast Teleranka. Niepełne i niesprawdzone wiadomości podawały jedynie zachodnie rozgłośnie radiowe RWE z Monachium, Głos Ameryki z Waszyngtonu, BBC Londynu. Poza tym propaganda szeptana na terenie miasta Piły i informacja kościelna z Parafii Św. Rodziny w Pile, która informowała kogo internowano i komu udało się uciec. Tak więc drodzy forumowicze po 30 latach nie bądźcie zbyt surowymi sędziami i pamiętajcie. Że wszelki opór i strajki były łamane siłą, nawet wtedy gdy można było przewidzieć, że poleje się krew. Generał Jaruzel to nie był dobrotliwy staruszek, który patrzy na Was z ekranu dzisiaj, ale wszechwładny rządca Polski z nadania Moskwy (lub jak kto woli ZSRR) - był I sekretarzem PZPR, Ministrem Obrony Narodowej, Najwyższym stopniem wojskowym żołnierz PRL-u i przewodniczącym WRON-y (Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego). Jednym słowem Bóg i Car. Który stanął do walki z 10 milionowym niezależnym samorządnym związkiem zawodowym NSZZ "Solidarność" - pierwszym w "Obozie Socjalistycznym" - niezależnym od rządzącej Partii komunistycznej PZPR. Tak to musiało się stać!
Tak stan wojenny i bezpardonowy atak na solidarność Polaków.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Jaruzelski

Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: hrabia »

Denerwuje mnie już od jakiegoś czasu że co niektórzy działacze solidarności i ci co byli pseudo działaczami solidarności a tylko pałętali się przy niej i ich oddziałach, wszystkich tych co nosili mundur wrzucają do jednego wora uważając za zło. Ja też kamykami rzucałem w komunę, byłem, jestem, będę przeciwnikiem wprowadzenia stanu wojennego ale potrafiłem i staram się nadal oddzielić dobro od zła i też miałem na siłę włożone moro. Więc buntuję się przeciwko takiemu szufladkowaniu wszystkich bez wyjątku że należeli do Ministerstwa Obrony Narodowej i WRON (Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego). Podczas stanu wojennego żołnierze dzielili się na dwie grupy, kadra zawodowa + niewielki % tych co przyszli normalnie odsłużyć dwa lata w wojsku (jedni i drudzy mieli legitymację PZPR) oraz pozostali żołnierze służby zasadniczej + powołani rezerwiści (przeciwnicy komuny). I nie byli to ludzie z jednego osiedla czy miejscowości tylko z całej Polski. Procentowo wyglądało to tak: 30% zwolennicy Jaruzelskiego i całego ustroju komunistycznego a 70% to przeciwnicy komuny i dlatego na samym początku w galoty robiła kadra zawodowa po ogłoszeniu stanu wojennego, potem to się zmieniło, a dlaczego piszę wyżej w postach. W Pile jak mi mówiono, podczas stanu wojennego prawie żadnej działalności antykomunistycznej nie było z prostego powodu że miasto przed, w trakcie i jeszcze kilka lat po było czerwone. Były jakieś tam sporadyczne epizody z ulotkami i napisami na chodnikach, widziałem jeden z nich na deptaku obok byłego empiku a brzmiał on TV KŁAMIE więc znam tylko z opowiadań to co się działo. Domyślam się że powodem była obawa o konsekwencje i podpierdzielenie do odpowiednich organów państwa przez esbeków których wszędzie było pełno. Największe mendy minionego okresu stanu wojennego to ZOMO, ORMO, MILICJA, esbecy oraz część WOJSKA z legitymacją PZPR.
Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

Panie Hrabio ja wszystkich "mundurowych" ze stanu wojennego nie potępiam i przyznaję Tobie dużo racji. Tylko, że Ci "dobrzy" żołnierze czy milicjanci służyli w armii która miała określone zadanie spacyfikowania społeczeństwa - jeżeli wolisz język DTV (Dziennika Telewizyjnego) - "Przywracanie porządku społecznego", co wiązało się z surowymi represjami począwszy od wyroku więzienia lat 3 do kary śmierci włącznie.
A propo jaka była w tym czasie Piła wiem, aż zanadto dobrze miasto partyjno - policyjno - wojskowe i tak jak piszesz nie było wielu którzy się sprzeciwili stanowi wojennemu, ale byli i tacy właśnie z Piły i okolic np. Trzcianki. Kilku chłopaków którzy w stanie wojennym wzdłuż drogi na Piłę powiesili na drzewach kilkanaście wron i napisali hasło, na ile sobie przypominam w którym wskazywali, że taki koniec czeka WRON i Jaruzelskiego. Za co sąd w Pile z siedzibą w Chodzieży, który nie znał się na żartach skazał ich na wyroki po 4 lata pozbawienia wolności Staszka P. Janka K. i jeszcze dwóch.

Napisów było więcej w centrum na parkanie przy budującym się "hotelu"?!, na chodniku prowadzącym na wyspę i jeszcze w kilku miejscach. Te napisy na chodnikach społecznie "robiła moja grupa" w której były 2 osoby z Piły, 2 z Koszalina i 1 z Gdańska. Milicjanci wtedy nas tylko spisali z dowodów osobistych. A mnie kilku "cywilów" którzy wysiedli z "cywilnego" fiata 125 chciało zaprosić na rozmowę do komendy MO (w budowie)? Ale się wycofali, kiedy przez radiotelefon wezwałem posiłki z ZR ul. Buczka i odjechali.

Kilka haseł: "Zejdziemy z murów, gdy wejdziemy na ekrany", "DTV Łże jak Łgał", "Żądamy dostępu do środków społecznego przekazu", "RTV kłamie!".

Mimo wszystko podoba mi się miasto Piła, kiedyś chciałem z nim związać swoją przyszłość, ale wszystko potoczyło się inaczej. Pozdrawiam mieszkańców zapewne jeszcze się odezwę.
Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: hrabia »

Panie Zbigniewie a może parę zdań jak wyglądała Piła w okresie stanu wojennego napisze pan i jakieś fotki wrzuci z tamtego okresu jeżeli pan posiada, jestem ciekawy a dlatego jak wspomniałem wcześniej 13 grudnia tylko przejechałem przez miasto i cukierków krówek nie rozdawałem na Al. Niepodległości jak ktoś wcześniej napisał i nikt mi nie machał bo miasto wyglądało jak wymarłe. Żeby nie z kominów dym to można by pomyśleć że nikt nie mieszka.
Co do pacyfikacji ludności, to milicja, zomo i ormo były od tego a wojsko miało za zadanie zademonstrować siłę, stać i być biernym obserwatorem, co w 90% się sprawdziło. Pozostałe 10% to nieliczne wydarzenia na Śląsku min. Kopalnia Wujek ale i tam wojsko nie strzelało do górników tylko milicja, zomo i ormo. Żołnierze wywodzili się z klasy robotniczej i w razie czego stanęli by po stronie robotników, ponieważ mieli już dość upokarzania, obrzucania wyzwiskami ze strony kadry zawodowej oraz traktowania jak byle co. Właśnie z tego też powodu dochodziło do buntów o czym się oficjalnie nie mówi i nie pisze, dochodziło nawet do samobójstw co umiejętnie ukrywano zwalając winę na stan wojenny.
Po drugiej stronie barykady ubrani w moro że tak powiem też byli członkowie Solidarności i musieli nosić je a tylko dlatego że zostali wcieleni do wojska jako rezerwiści. Ja byłem jednym z nich i dlatego to wiem, natomiast milicjantów w wojsku nie było. Jedyna jaką mieliśmy styczność to na patrolach.
adam
PRZYJACIEL
Posty: 1058
Rejestracja: 22 wrz 2006, 18:58
Lokalizacja: Niemcy
Polubiono: 2 razy

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: adam »

hrabia pisze: A może podzielisz się z nami w jakim wieku byłeś i jak zapamiętałeś tamten czas.
W czasie stanu wojennego byłem dzieckiem, więc pamiętam ten czas jak każde chyba dziecko, wojsko na ulicach, kontrole na rogatkach miast itp. Utkwiły mi też w pamięci rozmowy dorosłych, podzielonych w tej kwestii. Głośniejsi byli naturalnie ci którzy byli za utrzymaniem systemu panującego w owym czasie. Utkwiło mi w pamięci argumentowanie wprowadzenia stanu wojennego, zagrożeniem ze strony Solidarności, która miała brać za zakładników dzieci w przedszkolach i chciała dokonać krwawej rewolty w kraju. Pamiętam też osobę, członka PZPR, który to krytykowany za tą przynależność powtarzał, że jeśli wejdą ruscy to osoby go krytykujące same będą prosić o czerwone legitymacje.
Natomiast o podnoszonej w tym temacie kwestii na temat funkcjonariuszy MO mogę z własnych przeżyć powiedzieć, że byli wśród nich nie tylko sami źli ludzie. Otóż w czasie stanu wojennego będąc sam w domu wpuściłem dwóch milicjantów, którzy znaleźli dwie butle gazowe do kuchenki gazowej z tym jedna miała zniszczone numery ewidencyjne i była jakby to nazwać nielegalna. W tamtym czasie za takie przestępstwo groziło więzienie. Jednak nigdy nie mieliśmy z tego powodu kłopotów, myślę, że owi milicjanci nie dali biegu tej sprawie, bo się po prostu okazali normalnymi ludźmi. Mniej szczęścia mieli członkowie rodziny, którzy nieświadomie pobierali kartki żywnościowe i kupili jakieś kości i kawałek mięsa. Ten ich akt przeciwko państwu ludowemu zakończył się sprawą sądową w Poznaniu i wyrokiem w zawieszeniu i to tylko dzięki znajomością w sądzie.
Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

Byłem podczas wprowadzania stanu wojennego 20-latkiem, uczniem nieistniejącej już dziś szkoły pomaturalnej Policealnego Studium Zawodowego kierunku "Reklama handlowa" w Pile ul. Teatralna 1.
13 grudnia 1981 r. jak pisałem byłem świadkiem internowania mojego kolegi śp. Jarosława Gruszkowskiego - Redaktora "Solidarności Pilskiej". Około 24.00 do jego mieszkania na ul. Bohaterów Stalingradu energicznie wkroczyło 4 funkcjonariuszy w tym dwóch umundurowanych milicjantów i 2 cywilów (ze Służby Bezpieczeństwa). Przedstawili pismo z którego wynikało, że J. Gruszkowski zostaje internowany i kazali się mu ubierać. W związku z tym, że mieszkanie było na trzecim piętrze, a na dole pod blokiem stała milicyjna nyska o ucieczce nie było mowy. Na wszelkie protesty matki Jarka Pani śp. Anny Gruszkowskiej dotyczące późnej godziny "najścia", złożenia skargi u Komendanta Wojewódzkiego Milicji usłyszeliśmy tylko "że taki mają rozkaz" i padało stwierdzenie "Dobrze, że to my - a nie Oni (aluzja do możliwości wkroczenia do Polski wojsk ZSRR). Oczywiście było nas więcej w tym pokoju: Jarek, jego mama Anna, jego siostra Natalia - Ewa K. jej chłopak Andrzej i ja. Wszystkich nas wylegitymowano. Wśród "cywili- SB" Pani Ania rozpoznała byłego pracownika ZNTK w Pile, którego zatrudniał w tym zakładzie kiedyś jeszcze jej mąż. Dlatego, a może i dlatego że było nas trzech dorosłych mężczyzn na nich "czterech" byli dosyć grzeczni. Pozwolili Jarkowi zabrać osobiste rzeczy, przybory toaletowe, piżamę, kurtkę zimową.
Zaraz po ich wyjściu chcieliśmy zadzwonić do przyjaciół z Zarządu Regionu "Solidarności" ale niestety telefony nie działały. Pani Ania została w domu, a my udaliśmy się na spacer po Pile w pierwszą noc stanu wojennego. Piła w tę noc wyglądała jak miasto wymarłe, jedyny ruch to samochody milicyjne i wojskowe i spieszący do swoich jednostek żołnierze i milicjanci.
Udaliśmy się pod siedzibę Zarządu Regionu "S" na ul. Buczka, w pokojach paliły się wszystkie światła, z okien budynku wyrzucano maszyny do pisania i jakieś papiery w workach, które następnie ładowano do dwóch nysek milicyjnych. Zbyt blisko do budynku nie podchodziliśmy ponieważ kręcili się przy nim milicjanci i cywile.
Udaliśmy się w trójkę do mieszkania Pana Helaka, gdzie zapłakana żona poinformowała nas o internowaniu męża, byliśmy jeszcze w kilku mieszkaniach działaczy solidarności i wszędzie było to samo. W przypadku stawiania oporu i nie otwierania drzwi, były one wyważane, a do środka wrzucano gaz. Przynajmniej w jednym przypadku to się potwierdziło. Zdając sobie sprawę, że akcja ma większy zasięg udaliśmy się w trójkę do proboszcza parafii św. Rodziny ks. Styrny.
Po kilkuminutowym pukaniu i dzwonieniu otworzył sam proboszcz ubrany w koszulę nocną, wyraźnie wahał się czy wpuścić nas do środka, proponował aby przyjść jutro z rana. Jednak stwierdzenie, że sprawa z którą przyszliśmy jest niecierpiąca zwłoki, spowodowało, że otworzył drzwi do plebanii aby nas wpuścić. Mogła być godz. 2.30 - 3.00.
Przyjął nas w holu plebanii i na nasze informacje dotyczące represji w stosunku do działaczy Solidarności patrzył na nas nie wierząc zapewne do końca naszym słowom. Nawet gdy przekazaliśmy jemu informację o wyłączeniu telefonów dalej nie wierzył twierdząc, że jeszcze o 23.00 telefon był sprawny. Poszedł jednocześnie sprawdzić swój telefon i okazało się, że on również jest nieczynny. Poprosiliśmy, aby na mszy świętej o godz. 6.00 poinformował wiernych o tym co zdarzyło się w nocy i prosiliśmy o modlitwę w intencji internowanych działaczy Solidarności. Wróciliśmy do mieszkania Jarka ok. godz. 4.00. Pani Ania zaproponowała abym nie szedł na swoją stancję ale przespał się u niej w pokoju Jarka. Nie wiedziałem która była to godzina, a dziś wiem że 6.00 rano kiedy obudził mnie komunikat czy odezwa płynąca z Telewizora którą odczytywał gen. W. Jaruzelski o powołaniu w nocy Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która wprowadziła stan wojenny na terenie całej Polski. Punkt po punkcie odczytywano jakie są zarządzenia odnośnie porządku publicznego. Godzina milicyjna od 20.00 do 6.00, zakaz przemieszczania się bez pozwolenia, zawieszenia wszystkich związków zawodowych i stowarzyszeń twórczych. Internowanie działaczy Solidarności i I sekretarza PZPR Edwarda Gierka (?), zakaz druku wszystkich gazet i tygodników poza "Trybuną Ludu" i "Żołnierzem Wolności", zakaz opuszczania granicy kraju, zakaz fotografowania, zakazu zgromadzeń w miejscach publicznych itd. Za zgromadzenie uważano już spotkanie 3 osób.
Z mojej strony towarzyszyła temu bezsilna wściekłość - jak On mógł to zrobić.
Tego dnia byłem na mieście w okolicy centrum, na drzwiach siedziby ZR "S" na Buczka naklejono ostemplowane kartki z zakazem wejścia do budynku pod groźbą sankcji prokuratorskiej czy sądowej nie pamiętam dokładnie. Na ulicach pojawiły się patrole milicyjno-wojskowe, które rewidowały torby i siatki przechodniów. Na rogatkach miasta przy koksownikach kolejne patrole milicyjno-wojskowe w towarzystwie pojazdów opancerzonych tzw. skotów sprawdzały przepustki rewidowały bagażniki pojazdów. Zawieszono zajęcia szkolne we wszystkich uczelniach do odwołania.
Bieg życia społecznego zwolnił wyraźnie, rozmowy prowadzono szeptem, czekano co będzie dalej.
Jeszcze gdzie nie gdzie Solidarność strajkowała - głównie duże zakłady "Ursus", "Huta Warszawa" kopalnie "Wujek", "Piast"...

Cdn...
Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

Plakat kolportowany przez Zarząd Regionu NSZZ "Solidarność" w Pile w listopadzie 1981 r. ramach Akcji Ogólnopolskiej o dostęp do środków masowego przekazu.

Autorem projektu i wykonawcą linorytu był mój szkolny kolega Marcin Sikora z Koszalina uczeń I roku Policealnego Studium Zawodowego "Reklama handlowa" w Pile.

Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

Stan wojenny w Pile.

W pierwszych miesiącach stanu wojennego w województwie pilskim opór społeczny polegał przede wszystkim na kolportażu ulotek (zazwyczaj wykonanych ręcznie) i malowaniu napisów.
W nocy 31 grudnia w Czarnkowie rozrzucono ulotki odręcznie o treści "Nie poddamy się". 1 lutego we wsi Mielęcino (gmina Człopa) wywieszono ręcznie napisaną ulotkę Apel obywatelski. W nocy z 16 na 17 lutego na budynku będącym wcześniej siedzibą Komitetu Miejskiego PZPR i na pobliskim parkingu namalowano symbole Polski Walczącej, a na jednym z kiosków na targowisku miejskim napis "Precz z czerwonymi". W tym samym czasie w Złotowie pojawiły się odręczne ulotki "o wrogiej treści", podpisane MOWM. Około 10 marca we wsi Lipka (gmina Ryczywół) na przystanku autobusowym naklejono odręcznie wykonane ulotki z hasłem "Orła wrona nie pokona". W Czarnkowie namalowano kredą symbole Polski Walczącej. W tym przypadku MO ujęła sprawców, "okazali się nimi uczniowie szkół podstawowych w wieku 11-13 Iat.
W tym samym miesiącu także w Czarnkowie pojawiły się w obiegu banknoty, najczęściej o nominale 1000 zł, z wypisanym czerwonym flamastrem hasłem "Śmierć PZPR". Bank podjął działania, aby wycofać z obiegu "banknoty w ten sposób uszkodzone".
W lutym 1982 r. powstał w Pile Regionalny Komitet Strajkowy NSZZ "S". Jego organizatorem był Jacek Ciechanowski, ukrywający się działacz "S" Polamie. Skład RKS ulegał zmianom - w różnych okresach czasu tworzyli go: Jacek Lenartowicz (Polam), Ryszard Bednarek (Kombinat Budowlany), Leonard Wesołowski (ZNTK), Zdzisław Kobuz (Pilskie Przedsiębiorstwo Nafty i Gazu), Zdzisław Nowicki (Wojewódzka Spółdzielnia Inwalidów), Franciszek Banasz (Polam) Janusz Lemanowicz (Centralny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy), Roman Nisiewicz (Polam), Krystyna Lemanowicz (PSS Społem).
RKS (a po zmianie nazwy - Regionalny Komitet Wykonawczy) wydawał pismo pt. "Lech"
Aktywizacja działań opozycyjnych nastąpiła w maju 1982 r. Jeszcze pod koniec kwietnia w pilskich zakładach pracy, między innymi ZNTK i "Polamie", oraz liceum ogólnokształcącym pojawiły się ulotki wzywające do boj kotu pochodu pierwszomajowego, a w Trzciance zapowiedziano mszę św., "w czasie kiedy odbyć się mają główne uroczystości 1-majowe".
Więcej ulotek rozpowszechniono przed ogólnopolskim dniem protestu zapowiedzianym na 13 maja 1982 r. Kolportowano je wówczas w Czarnkowie, Trzciance, Wałczu oraz zakładach w Pile ("Polam", "Powogaz", ZNTK).
14 maja 1982 r. jadący z Trzcianki do Czarnkowa ujrzeli namalowane na całą szerokość szosy dwa symbole Polski Walczącej oraz hasła "Lecha uwolnić" i "Zwycięży Solidarność". Na pobliskim znaku drogowym umieszczono wizerunek wrony.
O wiele większe natężenie oporu społecznego odnotowano w sierpniu 1982 r. Szczególnie po 13 sierpnia działania podziemia "objawiały się w niespotykanych dotąd zakresach" poprzez kolportaż ulotek, malowanie w miejscach publicznych symboli i haseł oraz propagandę szeptaną.
Za zagrożenie władze uznały okolicznościowe msze św. zapowiedziane na 31 sierpnia w Chodzieży, Rogoźnie, Szamocinie i Pile. Spodziewano się po nich demonstracji ulicznych. Tego dnia na pl. Zwycięstwa w Pile odbyła się największa niezależna manifestacja, której organizatorem był pilski RKS. Ponieważ przed godz. 16 na placu zgromadziło się około pięciuset osób, skierowano tam kompanię ZOMO i dwa plutony MO. Dowódca ZOMO wezwał przez megafon zebranych do rozejścia się. Wylegitymowano kilkadziesiąt osób. Protestujący próbowali zaintonować Boże, coś Polskę, po czym spokojnie się rozeszli. Nie zastosowano "środków przymusu bezpośredniego", a w "rejonie zagrożonym" wzmocniono służby patrolowe z zadaniem wzmożonego legitymowania.
W następnych miesiącach stanu wojennego podziemna "Solidarność" rozwijała niezależną działalność wydawniczą. Zorganizowano system kolportażu "bibuły" przeznaczonej głównie dla innych miejscowości regionu. Polegał on na zakopywaniu nieprzemakalnych skrzynek żywicznych w okolicznych lasach. Do skrzynek jedne osoby wkładały podziemne wydawnictwa, a inne zabierały je stamtąd i kolportowały dalej. Początkowo funkcjonowały dwie-trzy takie skrzynki, w następnych latach około dziesięciu. Taki sposób kolportażu przetrwał do przełomu 1988/1989 r. W Pile oprócz wspomnianego "Lecha" od 10 lipca 1983 r. wydawano "Fundamentalistę".


Za: "Stan wojenny w Polsce 1981-1983"
Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

Tekst obwieszczenia o wprowadzeniu stanu wojennego na terenie PRL-u.


OBWIESZCZENIE

o wprowadzeniu stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa.

Kierując się potrzebą zapewnienia wzmożonej ochrony państwowych interesów państwa obywateli, w celu stworzenia warunków skutecznej ochrony spokoju, ładu i porządku publicznego oraz przywrócenia naruszonej dyscypliny społecznej, a także mając na uwadze zabezpieczenie możliwości sprawnego funkcjonowania władzy i administracji państwowej oraz gospodarki Narodowej – działając na podstawie art. 33 ust. 2 Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – Rada Państwa wprowadziła stan wojenny.

W związku z tym podaje się do publicznej wiadomości, że na Czas obowiązywania stanu wojennego w szczególności:

zakazane zostało zwoływanie i odbywanie wszelkiego rodzaju zgromadzeń pochodów i manifestacji, a także organizowanie przeprowadzanie zbiórek publicznych oraz imprez artystycznych, rozrywkowych i sportowych bez uprzedniego uzyskania zezwolenia właściwego terenowego organu administracji pań­stwowej, z wyjątkiem nabożeństw i obrzędów religijnych odbywających się w obrębie kościołów, kaplic i innych miejsc przeznaczonych wy wyłącznie do tych celów;

zakazane zostało rozpowszechnianie wszelkiego rodzaju wy­dawnictw, publikacji i informacji każdym sposobem, publicz­ne wykonywanie utworów artystycznych oraz użytkowanie jakichkolwiek urządzeń poligraficznych bez uprzedniego uzy­skania zgody właściwego organu;

zawieszone zostało prawo pracowników do organizowania i przeprowadzania wszelkiego rodzaju strajków oraz akcji protestacyjnych;

nałożony został na osoby przebywające w miejscach publicznych obowiązek posiadania przy sobie dokumentu stwierdzającego tożsamość, a stosunku do uczniów szkół mających ukończone lat 13 – legitymacji szkolnej lub tymczasowego dowodu osobistego;

wprowadzony został obowiązek uprzedniego uzyskiwania ze­zwolenia właściwego terenowego organu administracji pań­stwowej na pobyt stały w strefie nadgranicznej, a organu Milicji Obywatelskiej na pobyt czasowy w tej strefie;

zakazane zostało uprawianie turystyki oraz sportów żeglar­skich i wioślarskich na morskich wodach wewnętrznych i terytorialnych;

Ponadto w czasie obowiązywania stanu wojennego, w zakresie powszechnego obowiązku obrony Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej:

1) poborowi uznani za zdolnych do służby wojskowej oraz żołnierze rezerwy niezależnie od ich przeznaczenia mogą być w każdym czasie powołani do czynnej służby wojskowej, na zarządzeni Ministra Obrony Narodowej;

2) określone jednostki organizacyjne administracji i gospodarki narodowej, wykonujące zadania szczególnie ważne dla obronności i bezpieczeństwa państwa militaryzacją, co oznacza nałożenie na osoby zatrudnione w tych jednostkach szczególnych obowiązków, o których osoby te zostaną poinformowane przez kierowników zakładów pracy;

3) osoby przeznaczone do służby w określonych formacjach obrony cywilnej mogą byś zobowiązane do pełnienia czynnej służby w obronie cywilnej w czasie i zakresie wynikającym z wykonywanych zadań;

4) obywatele mogą być zobowiązani przez właściwe teren o organy administracji państwowej i organy administracji wojskowej do wykonania określonych świadczeń osobistych i rze­czowych na rzecz obrony państwa.

W czasie obowiązywania stanu wojennego, jeżeli tego będą wymagały interesy ochrony spokoju, ładu i porządku publicznego uprawnione organy administracji państwowej mogą również:

1) wprowadzić ograniczenia swobody poruszania się mieszkańców w określonym czasie i miejscach przez wprowadzenie godziny milicyjnej albo zakazu opuszczania lub przebywania do określonych województw, miast i gmin;

2) nałożyć obowiązek uprzedniego uzyskiwania zezwolenia właściwego, terenowego organu administracji państwowej na zmianę miejsca pobytu, polegającą na przeniesieniu się innej miejscowości na czas dłuższy niż 48 godzin oraz obowiązek niezwłocznego zameldowania się w nowym miejscu pobytu;

3) zawiesić działalność stowarzyszeń związków zawodowych, zrzeszeń oraz organizacji społecznych i zawodowych, których działalność stanowi zagrożenie dla interesów bezpieczeństwa państwa, z wyjątkiem kościołów i związków wyznaniowych;

4) wprowadzić cenzurę przesyłek pocztowych, korespondencji telekomunikacyjnej oraz kontrolę rozmów telefonicznych;

5) zobowiązać posiadaczy radiowych urządzeń nadawczych i nadawczo-odbiorczych do złożenia tych urządzeń do depozytu we wskazanych miejscach;

6) zobowiązać posiadaczy broni palnej krótkiej oraz broni myśliwskiej i sportowej, a także posiadaczy amunicji i materiałów wybuchowych do złożenia ich we wskazanych miejscach;

7) zakazać dokonywania zdjęć fotograficznych i filmowych oraz obrazów telewizyjnych określonych obiektów i miejsc albo na określonych obszarach;

8) zakazać używania określonych odznak i mundurów;

9) wstrzymać lub ograniczyć pracę określonych urządzeń łączności oraz wykonywanie usług łączności pocztowej i telekomunikacyjnej;

10) zawiesić lub ograniczyć przewóz osób i rzeczy w transporcie drogowym, kolejowym i wodnym oraz ruch pojazdów mechanicznych na drogach publicznych;

11) zamknąć lub ograniczyć graniczny ruch osobowy i towarowy przez przejścia graniczne;

W czasie obowiązywania stanu wojennego osoby naruszające wprowadzone zakazy, nakazy, obowiązki i ograniczenia, podlegają obostrzonej odpowiedzialności karnej za przestępstwa lub wy­kroczenia w postępowaniu doraźnym i przyśpieszonym.

Osoby, mające ukończone lat 17 w stosunku do których istnieje uzasadnione podejrzenie, iż pozostając na wolności pro­wadzić będą działalność zagrażającą bezpieczeństwu państwa mogą być internowane w ośrodkach odosobnienia na czas obowią­zywania stanu wojennego na podstawie decyzji komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej.

W stosunku do osób pełniących służbę wojskową i służbę w jednostkach zmilitaryzowanych oraz służbę w obronie cywilnej ­stosowane będą za przestępstwa popełnione w związku z tą służbą odpowiedzialność karna przed sadami wojskowymi według przepisów odnoszących się do żołnierzy w czynnej służbie wojsko­wej w czasie wojny.

Podaje się również do publicznej wiadomości, że w przypad­kach zbiorowego lub indywidualnego bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub wolności obywateli albo mienia społecznego, indywidualnego lub osobistego znacznej wartości, a także zagro­żenia lub zajęcia budynków administracji państwowej i organi­zacji politycznych oraz ważnych obiektów i urządzeń gospodarki narodowej albo obiektów ważnych dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, obok indywidualnych i zespołowych działań funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i innych formacji powołanych do ochrony porządku publicznego mogą być wprowadzone oddziały i pododdziały sił zbrojnych (wojska), przy czym wszelkie te siły uprawnione są do użycia środków przymusu bezpośred­niego w celu przywrócenia spokoju, ładu i porządku publicznego.

Wzywa się wszystkich obywateli do bezwzględnego prze­strzegania wprowadzonych zakazów i ograniczeń oraz wykonywania innych nałożonych obowiązków a także podporządkowania się wszelkim zarządzeniom uprawnionych władz, wydanym w celu zapewnienia spokoju, ładu i porządku publicz­nego oraz umocnienia dyscypliny społecznej.

PRZEWODNICZĄCY RADY PAŃSTWA POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ
Zbiwol
Posty: 62
Rejestracja: 10 maja 2010, 17:42
Polubiono: 1 raz

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: Zbiwol »

Jeszcze jedno zdjęcie z Piły zrobione w 19 marca 1981 r. na starym budynku MKZ z hasłem dotyczącym pobicia Jana Rulewskiego na sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy. Nie było tajemnicą że w akcji brali udział funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej z Piły.

adam
PRZYJACIEL
Posty: 1058
Rejestracja: 22 wrz 2006, 18:58
Lokalizacja: Niemcy
Polubiono: 2 razy

Re: Stan wojenny w Pile i okolicach

Post autor: adam »

Zbiwol pisze:Internowanie działaczy Solidarności i I sekretarza PZPR Edwarda Gierka (?)
Edward Gierek uważany był przez dyktatora komunistycznego Jaruzelskiego za zdrajcę komunizmu, gdyż podpisał " Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych", co dało podstawy do utworzenia "Wolnych Związków Zawodowych".
ODPOWIEDZ

Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..

Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.

Utwórz konto

Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.

Zarejestruj się

Zaloguj się