STAHLHELM M16 - Pierwszy niemiecki hełm bojowy (nie licząc stalowej pikelhaube, jednej z ostatnich wersji bez żadnych odporności balistycznych) wykonany ze stali, wyparł w 1916 roku przestarzałą wersję bojową pikelhaube, nowy model hełmu miał za zadanie przede wszystkim zapewnić żołnierzowi lepszą ochronę przed odłamkami, także przed kulami, hełm potrafił rykoszetować kule przy trafieniu w dość mocno rozwartym kącie. Bezpośrednie trafienie pod kątem prostym kosztowało w stu procentach życie żołnierza.
Dlatego rozpoczęto poszukiwanie środka wzmacniającego:
CZOŁOWA PŁYTA PANCERNA do hełmów stalowych M16, M17, M18.
Zanim opiszę samą płytę, należy zastanowić się nad samą budową hełmu. Na początek "rogi" - spełniały rolę wywietrznika oraz właśnie zaczepu do płyty pancernej. Rogi montowano w trzech typach, ściśle uzależnionych o rozmiaru dzwonu hełmu. Ponieważ płyty produkowano w jednym rozmiarze, trzeba było dystansować odległość od dzwonu, bolcem (rogiem) z tzw. progiem. Do najmniejszych hełmów stosowano bolce z szerokim progiem (dwustopniowy), do hełmów średniego rozmiaru z wąskim progiem (dwustopniowy), do największych rozmiarów stosowano bolce bez progu (jednostopniowe) czyli kształtu zwykłych rurek.
Płyta wykonana z żeliwa, nasadzana była na bolce, opierając się na daszku i spinana była z tyłu hełmu regulowanym pasem skórzanym.
Płyta wytrzymywała nawet bezpośrednie trafienie kulą karabinową, często przy tym pękając. Skutkiem ubocznym były przypadki śmierci lub kalectwa żołnierza w skutek uszkodzeń kręgosłupa, kiedy kula przy trafieniu bezpośrednim gwałtownie odrzucała głowę z hełmem i ciężką płytą do tyłu.
Płyta nie była wykorzystywana masowo, podejrzewa się, że oprócz egzemplarzy prototypowych i próbnych nigdy nie trafiła na front w większych ilościach.
REFLEKTOR OKOPOWY - kolejna rzecz która się niezbyt sprawdziła, lecz mimo tego sporadycznie wykorzystywano ją na froncie. Duży, bateryjny reflektor (bagatela wielkości samego hełmu!) mocowany podobnie jak płyta pancerna, tylko w troszkę większej odległości (reflektor "troszkę" się nagrzewał) z motowaną wewnętrznie lub z boku albo tyłu hełmu baterią, był skonstruowany głównie z myślą o wartownikach i obroną przed nocnymi atakami na pozycje. Konstruktorzy mieli prawdopodobnie na celu oślepienie przeciwnika. Nie wzięto jednak pod uwagę tego, że oślepiony może mieć kolegów
HEŁMY STALOWE M16, M17, M18 - RÓŻNICE
Zasadniczo dzwony hełmów niemieckich nie różniły się bardzo od siebie. Rozróżniał je od siebie głównie sposób zamocowania podpinki czyli paska pod brodę.
W hełmie M16 pasek mocowany był na przynitowanych do hełmu od wewnątrz zaczepach typu "zegarek" tzn. rurkowy bolec z wystającym trójkątnym ząbkiem i idealnie dopasowane do tego kontry - małe obręcze z wycięciem w kształcie ząbka, zakończone prostokątnym oczkiem na pasek podpinki. Obręcz nakładało się na bolec i przekęcało o 180 stopni a trójkątny ząbek nie pozwalał obręczy spaść z bolca.
W hełmie M17 zaczepy tego typu zastąpiono oczkiem drucianym przynitowanym na stałe do hełmu za pomocą blaszki. Generelnie zrezygnowano z mocowania pozwalającego na łatwy demontaż podpinki. Zaczepy były też przynitowywane troszkę wyżej niż we wzorze 16, bo nie na krawędzi boków, lecz prawie na lini załamania nakarczka.
W hełmie M18 zrezygnowano całkiem z mocowania podpinki do dzwonu hełmu i zamocowano "uszy" na obręczy wkładki. Wyposażenie wewnętrzne rogacza składało się z obręczy metalowej lub skórzanej, na krórej zamocowane były trzy płaty skóry, każdy zakończony dwoma językami z dziurkami przez które przechodził sznurek zciągający wkład. Każdy płat wkładu wyposażony był w torebkę (od wewnątrz) napchaną włosiem, ta miała na celu amortyzować potencjalne uderzenia i wstrząsy.
Rozmiary dzwonów:
Rozmiar:
60 - na głowę 50/52
62 - na głowę 52,5/54
64 - na głowę 54,5/56
66 - na głowę 56,5/58
68 - na głowę 58,5/60
MODYFIKACJA HEŁMU M18 - Czyli tajemnicze wycięcia na uszy.
Hełm M 18 z wycięciami na uszy, nazwany potocznie hełmem radiotelegrafisty. I tu zagadka, do czego służyły owe wycięcia. Jeśli ktoś ma ochotę pogłówkować, to zapraszam do zabawy. Tajemnicę wyjaśnię w przyszłym tygodniu, kiedy uzupełnię te wypociny o serwis fotograficzny.
Pozdrawiam.
BIBLIOGRAFIA:
"THE HISTORY OF GERMAN STEEL HELMET" Ludwig Baer 1985r.