Strona 10 z 14

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 09 kwie 2010, 14:27
autor: wojtaq
Myślę, że przyjęty tok rozumowania w tym wątku ograniczony do idei prostego przekopu między istniejącym ciekiem i wysychającym akwenem jest błędny. Nie znamy przesłanek do omawianego projetu, więc można jedynie gdybać po amatorsku. Ja kombinuję sobie tak, że wystarczy skierować ciek w rejon warstw geologicznych (hydrogeologicznych) i wykorzystać ich naturalne właściwości w celu nawodnienia jakiegoś innego miejsca. Można porównać taki projekt do pokładów artezyjskich, gdzie warstwy wodonośne zasilają bijące źródło często zlokalizowane w zupełnie zaskakującym miejscu! Zgadzam się z tezą, że przekopywanie rowu byłoby ekonomicznie nieuzasadnione. No chyba, że cel uświęciłby każdy środek :smile4:

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 09 kwie 2010, 14:35
autor: RR
Nie jestem geologiem, ale podniesienie poziomu wód gruntowych metodami hydrotechnicznymi z wykorzystaniem tak niewielkiego cieku skutkujące podniesieniem (znacznym!) poziomu wody w Jez. Piaszczystym wydaje mi się nierealne. Bardziej wydajne jest jednak wlewanie wody strumienia bezpośrednio do jeziora, niż w jakieś warstwy geologiczne, skąd zasilane jest piaszczyste (?). Ale to faktycznie tylko gdybanie.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 09 kwie 2010, 23:01
autor: JAVA
Nie wiem czy jest wykonalne i opłacalne doprowadzenie strugi kotuńskiej do jeziora i czemu to ostatnie wysycha od lat. Wiem jednak na pewno, że nie pozwolę aby wspomniana rzeczka która płynie przez moją działkę, miała zniknąć sprzed mojego okna domu. Ze skrzyknięciem sąsiadów też nie będzie problemu a Gmina Szydłowo raczej dba o interes jej obywateli niż Pilan. W sumie dzięki za info. Teraz wiem na co mam mieć baczenie w przyszłości.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 10 kwie 2010, 00:13
autor: obserwator
Masz rację. Tak trzymać :-)

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 10 kwie 2010, 11:21
autor: ziolek
JAVA pisze:Nie wiem czy jest wykonalne i opłacalne doprowadzenie strugi kotuńskiej do jeziora i czemu to ostatnie wysycha od lat. Wiem jednak na pewno, że nie pozwolę aby wspomniana rzeczka która płynie przez moją działkę, miała zniknąć sprzed mojego okna domu. Ze skrzyknięciem sąsiadów też nie będzie problemu a Gmina Szydłowo raczej dba o interes jej obywateli niż Pilan. W sumie dzięki za info. Teraz wiem na co mam mieć baczenie w przyszłości.
No właśnie tego się obawiałem i o tym chciałem już wcześniej pisać.

Jak zostanie rozwiązana kwestia prawna? Trzeba by pogrzebać w prawie wodnym i ustalić kwestie własności wód płynących. O ile dobrze pamiętam wody płynące stanowią własność Skarbu Państwa.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 12 kwie 2010, 15:31
autor: JAVA
Przedmiotowy strumień to także ujęcie wody dla zwierząt hodowanych we wsi Kotuń. W lecie są one doprowadzane kilkakrotnie w ciągu dnia do strumienia dla ochłody a także piją z niej w sezonie wypasane na łąkach. Włąścicielem jest SP ale dysponować będzie nią raczej w oparciu o "ważniejszy" interes ogółu z uwzgędniem dotychczasowych przyzwyczajeń i zażyłości. Nie sądzę czy w starciu z nimi amatorzy sikania po kolanach mają szanse. Według mnie pomysł zawracania rzeki to kolejny idiotysm naszych władz. Ale jakby nie było wybory za pasaem więc, trzeba czyms zabłysnąć :?

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 12 kwie 2010, 21:42
autor: ziolek
Naszych? Zrozumiałem, że jest Pan mieszkańcem gminy Szydłowo?

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 12 kwie 2010, 23:20
autor: obserwator
JAVA pisze:Przedmiotowy strumień to także ujęcie wody dla zwierząt hodowanych we wsi Kotuń. W lecie są one doprowadzane kilkakrotnie w ciągu dnia do strumienia dla ochłody a także piją z niej w sezonie wypasane na łąkach. Włąścicielem jest SP ale dysponować będzie nią raczej w oparciu o "ważniejszy" interes ogółu z uwzgędniem dotychczasowych przyzwyczajeń i zażyłości. Nie sądzę czy w starciu z nimi amatorzy sikania po kolanach mają szanse. Według mnie pomysł zawracania rzeki to kolejny idiotysm naszych władz. Ale jakby nie było wybory za pasaem więc, trzeba czyms zabłysnąć :?
Proszę się nie denerwować. UM wyda owe 55 tys. zł na badania, orzeczenia, dokumentacje, ogólne założenia i na tym się skończy. Do realizacji zmiany przebiegu strumienia bardzo daleko. Nikt nie przeznaczy na to środków. Sam pomysł jest nieuzasadniony od strony biznesowo-ekonomicznej. Za kilkadziesiąt lat jez. Piaski wyschnie tak samo jak jez. Karasiowe. Przyroda przeobraża się sama. Karasiowe wyschło mimo, że było sztucznie nawadniane przez człowieka. Kiedyś jego istnienie miało uzasadnienie ekonomiczne - hodowano tam ryby. Obecnie ta hodowla nie byłaby na tyle dochodowa, aby ktoś zapłacił za regulacje wodne. Tak samo sprawa się ma z jez. Piaszczystym - nie widzę uzasadnienia ekonomicznego dla jego istnienia. Nikt nie będzie finansował takich drobnych problemów gospodarki wodnej. Są znacznie ważniejsze sprawy. Np. Kanał Bydgoski łączący drogę wodną między Odrą a Wisłą zarasta i nic się nie robi bo... nie ma przełożenia na potencjalne, stosunkowo szybkie zyski.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 13 kwie 2010, 07:41
autor: JAVA
Nikt się nie denerwuje a odrobina emocji zawsze się przydaje w osiąganiu celów :D

Słowem "naszych" - chciałem nawiązać jedynie do ogólnego trendu w kraju w ramach którego często doświadczamy wszelkiej maści urzędowych dziwactw, z którymi jednocześnie trudno jest nam się zgodzić. Świadczy o tym choćby fakt wydania ponad 50 tyś pln. w UM tylko po to aby dojrzeć do tego, że nie warto zawracać kijem rzeki. Z drugiej strony łapownictwo i protekcja przybiera różne nierzadko praworządne formy i w takim ujęciu rozumiem decyzję ratusza.

Co do mojej przynależności to płacę podatki i dla Wójta i dla Burmistrza.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 13 kwie 2010, 17:58
autor: ziolek
Java - i dla wójta i dla prezydenta miasta. Taka mała poprawka.

Może być przykro, że kilku, kilkunastu mieszkańców domków jednorodzinnych chcę odmówić przyjemności i rekreacji tysiącom mieszkańców Piły. Proszę pamiętać, że nie każdy posiada domek nad strumykiem, a też chciałby zarzyć relaksu. Nie sądze też by cała woda była kierowana do jeziora. Strumień ten jest chyba za obfity w wodę by całość kierować do małego jeziorka. I piszę to wszystko mimo, że mam sentyment do owego strumyka. Miejsce to bywało miejscem moich dzieciecych zabaw. Tam gdzie stoi Pana dom dawniej moja rodzina posiadała plantacje truskawek.

Może faktycznie zastanawiać czy kwota 55 tys. nie jest zbyt duża. Wydaję się także, że są akweny bardziej priorytetowe dla miasta (Płotki i Zalew Koszycki), ale niemniej nielicznej przyjemności mieszkańcom bym nie odmawiał, a uzasadnienie ekonomiczne sądzę, że istnieje. Piaszczyste cieszy się dużą popularnością.

"Karasiowe wyschło mimo, że było sztucznie nawadniane przez człowieka."

Obserwatorze - podejrzewam, że jezioro Karasiowe wyschło mi.n. dlatego,że przestało być nawadniane.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 14 kwie 2010, 14:45
autor: obserwator
Ziolek - masz rację. Sztuczne nawadnianie wymaga stałej opieki i siłą rzeczy kosztuje. Hodowla ryb prawdopodobnie nie rekompensowała nakładów.

Piaszczyste cieszy się popularnością, zwłaszcza wśród młodszych. Patrząc na ekonomiczną stronę jestem przekonany, że ani bilety wstępu ani korzystanie z miejscowego bufetu (nawet przez wiele lat) nie zrekompensują wydatków związanych ze sztucznym nawadnianiem. Choć z drugiej strony, często finansuje się sprawy z góry skazane na brak zysków. Teoretycznie, jeżeli znajdzie się bogaty sponsor nie liszczący specjalny zysk, to na Piaszczystym może powstać kompleks wodno-rekreacyjny z fontannami. Teoretycznie...

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 14 kwie 2010, 15:59
autor: Patyk
Chciałbym zwrócić uwagę że niektóre "inwestycje" miejskie, gminne, etc... nie są ukierunkowane na zysk ekonomiczny ale na wkład (sam nie wiem jak to opisać) do rozwoju czy raczej publicznego dobra.
Przykładem może być miejska pływalnia gdzie jako dobry wynik uznaje się zerowy bilans, a wkład w rozwój sportowy, wypoczynkowy jako społeczny ekwiwalent. Dlatego zmiana gospodarki wodnej w celu uzupełnienia niedoboru wody na piachach możne mieć nie tylko wymiar korzyści finansowej ale i społecznej (o środowiskowej nie wspominając).

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 14 kwie 2010, 17:13
autor: RR
ziolek pisze:Może faktycznie zastanawiać czy kwota 55 tys. nie jest zbyt duża
Jeśli to mają być poważne badania, to nie wiem, czy nie jest za mała. Przecież trzeba zbadać wydajność strumienia, sposoby zasilania w wodę Jeziora Piaszczystego, wielkość parowania tego zbiornika, wreszcie kwestie techniczne, czyli na ile ukształtowanie terenu pozwala na zasilanie Piachów strumieniem, jak ma się to do piaszczystych gleb, przez które musiałby płynąć nowym korytem (bo chyba nie rurą?) itd. Inna sprawa to wpływ zmian hydrologicznych na tereny, które strumień w tej chwili zasila (m. in. wilgotne łąki przy drodze Kotuń-Stobno, które są interesujące przyrodniczo), wreszcie stawy rybne w okolicach Stobna. Problemów jest cała masa i mam nadzieję, że ocena zostanie opracowana kompleksowo i rzetelnie.
ziolek pisze:kilku, kilkunastu mieszkańców domków jednorodzinnych chcę odmówić przyjemności i rekreacji tysiącom mieszkańców Piły
A to już trąca demagogią. Przecież rozmawiamy nie o przyjemności rekreacji, tylko o zawracaniu biegu rzek (no, strumieni). W paru miejscach się to nie udało, a warto pamiętać, że taki płynący strumień to nie jest rura z wodą zamontowana miesiąc temu, tylko coś co kształtowało się setki lat temu i zwykle funkcjonuje w dość skomplikowanych układach. Najpierw potrzebne są ekspertyzy, później będzie można w to mieszać interes mieszkańców.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 14 kwie 2010, 19:06
autor: ziolek
ziolek pisze:kilku, kilkunastu mieszkańców domków jednorodzinnych chcę odmówić przyjemności i rekreacji tysiącom mieszkańców Piły
A to już trąca demagogią. Przecież rozmawiamy nie o przyjemności rekreacji, tylko o zawracaniu biegu rzek (no, strumieni).
RR - proszę Cie nie bądź jednym z wielu internautów, którzy czytają nieuważnie, a następnie używają pod adresem innych mocnych słów. Niemal plagą w internecie jest ustosunkowywanie się co do ostatniej wypowiedzi, a nie do całego kontekstu, czy całej rozmowy. Moja wypowiedz tyczyła się słów JAVY, który mocno akcentuje swój interes prywatny, a nie jak Ty sedno przedsięwzięcia.
Nie wiem czy jest wykonalne i opłacalne doprowadzenie strugi kotuńskiej do jeziora i czemu to ostatnie wysycha od lat. Wiem jednak na pewno, że nie pozwolę aby wspomniana rzeczka która płynie przez moją działkę, miała zniknąć sprzed mojego okna domu. Ze skrzyknięciem sąsiadów też nie będzie problemu a Gmina Szydłowo raczej dba o interes jej obywateli niż Pilan. W sumie dzięki za info. Teraz wiem na co mam mieć baczenie w przyszłości.
Stąd moja wypowiedź była takiej a nie innej treści. Każdy z nas też prawo przedstawiać różne racje. A przy okazji dzięki za wyjaśnienie, że kwota 55 tys. nie jest zbyt duża.

Re: Strumień na zachodnich obrzeżach Piły

: 28 kwie 2010, 18:12
autor: JAVA
Mówię jak jest wprost i nie owijam w bawełnę jak nasi politycy bez wyjątku, którzy pod przykrywką interesu społecznego załatwiają swoje prywatne nteresy przeważnie skupione wokół ich kont bankowych.

Nie po to wyprowadziłem się nad tą "rzeczkę", żeby teraz z niej rezygnować. Jak komuś żał wysychjącego jeziora to też może się w sumie przeprowadzić a pozbawiać innych dostępu do dóbr wolnych.

Zresztą co tu dużo gadać pewnie na moim miejscu mielibyście podobne odruchy a póki co nie macie bo problem zwyczajnie Was nie tyczy. Szkoda też, że nkt nie zauważył w mojej wypowiedzi interesu przyległej wsi, która kilkaset late temu rozwineła się w oparciu o dostęp do wód tej rzeczki.

Możecie mnie dyskusyjnie zlinczować ale PO MOIM TRUPIE. Nie jak spuściłem wodę z tego zbiornika przeciwpożarowego PREFABET'u i nie moim kosztem ktokolwiek będzie go napełniał.

A zresztą co się tu nakręcać skoro to jedynie przedwyborcze smarowanie tyłków miodem. Nabieram się na niego razem z Wami i marnuję czas na zbędną polemikę.

Poz.