Strona 7 z 14
: 05 mar 2007, 19:30
autor: drstein
W weekend mi się nie udało, ale dziś po południu wybrałem się nad strumień. Wiele zmieniło się od ubiegłego tygodnia! Wody na łące znów wyraźnie przybyło. Grobla strumienia wciąż jest przerwana w dwóch miejscach. Najciekawsze rzeczy dzieją się jednak za drugim wyłomem. Mimo iż w tym miejscu jest ziemna zapora i strumień w całości wypływa na łąkę, dalej, w korycie zalega woda! Nie ulega żadnej wątpliwości, że woda wybija z gruntu. Świadczy to o tym, że cały teren jest już bardzo podmokły. Najbardziej zadziwił mnie jednak widok na skraju zatapianej łąki. W pewnym miejscu, przy zwalonym drzewie, woda z łąki spływa z powrotem do koryta strumienia! Nie jest to co prawda silne zasilenie, ale jest. Zabrzmi to dziwnie, ale mimo faktu, że cała woda ze strumienia wylewa się na łąkę, strumień trwa i dopływa prawie do mostku na leśnej ścieżce.
Wydaje się, że zatapianie łąki już niebawem dobiegnie końca. Może jeszcze tydzień?
: 08 mar 2007, 23:23
autor: obserwator
Byłem przy Kotuńskiej Drodze 3 marca. Tu jednak było zupełnie sucho... Karasiowe to raczej pustynia... Zobaczymy jaki będzie efekt tych hydrologicznych zabiegów. Oby były skuteczne. Trzymam kciuki.
Z innej beczki - ciekawy kolor, o tej porze roku, ma kora drzew nad tym strumieniem.
SŁOWIANIN pisze:(...) Mianowicie Spółka Wodno-melioracyjna prowadzi wspólnie z Lasami Państwowymi konserwację tego cieku wodnego w celu poprawy i stabilizacji warunków klimatycznych oraz lepszej kontroli poziomu wód gruntowych pobliskich terenów. Wiadomości te posiadam od mojej matuli, która nadzoruje prace przy owym strumieniu.
W takim razie pewnie wiesz od mamy jakie są dalsze plany co do strumienia. Czy potwierdzają się wyżej opisane przez "drstein" plany Leśnictwa Zdrojowa Góra? Strumień popłynie dalej po napełnieniu okolic torowiska na Wałcz?
: 10 mar 2007, 16:05
autor: drstein
Najświeższy meldunek dotyczący strumyczka. Dzisiaj, mimo wciąż rozkopanej grobli, strumień dociera już za leśny mostek. Tuż przed nim, zapewne przy okazji niedawnego wyrębu lasu, wykonana została prowizoryczna zapora. Mimo przeszkody woda przepływa pod mostkiem. Kończy się 30-40 metrów dalej.

: 19 mar 2007, 21:16
autor: drstein
: 10 kwie 2007, 21:32
autor: obserwator
Po dłuższym czasie sprawdziłem jak wygląda "nasz" strumień prowadzący do jeziorka (byłego) Karasiowego. Przy Kotuńskiej Drodze, obok gospodarstwa - susza kompletna. Jednak idąc jego brzegiem (pod prąd) woda jest już po ok. 100 metrach, za 90 stopniowym za zakrętem, przy brzegu leśnego (teraz zabronowanego) pola. W tym miejscu przechodzi przez rów sporo zwierzyny i jest on trochę spłycony. Woda tu zanika. Idąc dalej pod prąd wody jest dużo, już po parunastu metrach. Im bliżej trzcinowiska koło wałeckich torów tym wody więcej. Przy przepuście koło torów strumyk aż rwie. Strumień nadal jest rozkopany na wysokości trzcinowiska koło torów w kierunku Wałcza. Sporo wody nadal tam wypływa na bagno mimo, że wody dookoła jest tak dużo, iż przejść można tylko brzegiem strumienia.
Dziwna ta działalność leśnictwa. Z jednej strony utrzymuje rów strumienia w jako takim stanie, z drugiej niszczy swoją pracę rozwalając jego brzegi w połowie długości... Gdyby nie te "zabiegi" z pewnością, przez tak długi zimowy czas, woda dotarłaby do końcowego jeziorka. Może gdyby Karasiowe posiadało jakiegoś właściciela miałoby szansę na istnienie?
: 11 kwie 2007, 00:44
autor: drstein
Niedługo miną dwa miesiące od rozkopania grobli strumienia w okolicy torów wałeckich. Systematycznie, raz w tygodniu bywam w tym rejonie i obserwuję sytuację. Moje wnioski są następujące. Wydaje mi się, że jeżeli obecny stan będzie utrzymywany, niestety nie ma szans na wypełnienie łąki do tego stopnia, żeby nie była ona w stanie przyjmować więcej wody. Zauważyłem, że wraz ze wzrostem temperatury zwiększyła się chłonność gruntu. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni, mimo stałego zasilania ze strumienia, wody na łące nie przybyło, ale ubyło! To oczywiście odbiło się na samym strumieniu, który jakiś czas temu był już na ostatniej prostej przed mostkiem na kotuńskiej drodze.
Jeżeli już teraz ilość wody, która wsiąka w ziemię na łące, jest większa od ilości wody zasilającej łąkę, to zapewne wraz z upływem czasu te dyspropocje będą jeszcze większe. Będzie coraz mniej opadów. Można przypuszczać, że ilość wody w strumieniu, w ciągu najbliższych miesięcy będzie się raczej zmniejszać, a chłonność łąki będzie coraz większa. Nie wróży to dobrze strumieniowi, nie mówiąc już o jeziorku Karasiowym.
: 14 maja 2007, 19:59
autor: drstein
Czas "podlać" wątek

A jest o czym pisać, bo w ostatnim czasie wiele się działo z naszym strumyczkiem. Kilka dni po moim poprzednim poście strumień wyraźnie osłabł. Było wtedy dość sucho, przez dłuższy czas nie padało. Ubyło wody w korycie, ubyło jej na łące. 23 kwietnia ku mojemu zdziwieniu stwierdziłem niespodziewanie, że strumyk kończy się kilkadziesiąt metrów za amboną myśliwską. Okazało się, że przyczyną nagłego przypływu sił strumienia jest załatanie dwóch wyrw we wschodniej grobli w rejonie łąki przy torach wałeckich. Pozostała tylko zachodnia wyrwa, najbliższa torów. Nie udało mi się ustalić, kto tę operację przeprowadził. Wiem tylko, że na pewno nie leśnicy.
Fotki z 23 kwietnia:
Zakopanie grobli spowodowało szybkie wysychanie wschodniej części łąki, ale specjalnie nie poprawiło bystrości strumienia. W ostatnich dniach natomiast w rejonie łąki przeprowadzona została prawdziwa rewolucja. Przypuszczam, że dokonali jej leśnicy. Tuż za pierwszą zachodnią wyrwą została usypana zapora ziemna, która spowodowała, że cały strumień wylewa się obecnie na łąkę po prawej stronie patrząc zgodnie z nurtem. Kiedy łąka się wypełni (a wypełnia się dość szybko) pierwsza zapora zostanie zapewne zlikwidowana, ale za nią czeka druga zapora, jeszcze potężniejsza, która jak należy przypuszczać ma na celu skierowanie wody na łąkę po lewej stronie. W tym celu zlikwidowany już został kilkumetrowy odcinek grobli.
Fotki z 13 maja:

: 16 maja 2007, 19:33
autor: ziolek
Z cyklu znajdź różnice.
Łąka na początku stycznia
i dziś
: 13 cze 2007, 16:02
autor: obserwator
drstein pisze: (...) Prawdopodobnie więc strumień przez następne miesiące będzie się kończył za torami wałeckimi. W pierwszym momencie takie działanie może się wydawać bez sensu. Ja sam pisałem nie tak dawno, że rozkopanie brzegów strumienia to bardzo kiepskie rozwiązanie. Ale to ma sens. Ja przynajmniej zostałem przekonany przez nadleśniczego. Zresztą o ile sobie przypominam, wiele lat temu te łąki były już zatopione. I wtedy Karasiowe jeszcze istniało...
Po długim czasie wracam do tematu. W okolicy Kotuńskiej drogi strumyk jest suchy jak pieprz. Dziś można już chyba pokusić się o bardziej jednoznaczne określenie działań Nadleśnictwa. Jednoznacznie, działając przez lata, Nadleśnictwo przyczyniło się do zlikwidowania jeziorka Karasiowego.
: 06 lip 2007, 15:21
autor: marasxt
Witam, jak tam ma się strumyk po ostatnich opadach?
: 08 lip 2007, 22:34
autor: obserwator
Nie szedłem ostatnio wzdłuż strumienia, ale prawdopodobnie nic się nie zmieniło. Strumień jest zagrodzony - skierowany na trzcinowisko za wałeckimi torami. Koło Kotuńskiej drogi jest suchy i mocno zarośnięty trawą i zielskiem.
: 08 lip 2007, 22:47
autor: Waldek
Może nic nowego nie wniosę, ale jechałem dzisiaj szynobusem do Wałcza i pod torowiskiem płynie i na tyle co udało mi się zauważyć przez okno nurt był raczej dość szybki.
Pozdrawiam
: 08 lip 2007, 23:07
autor: obserwator
W tym miejscu zawsze strumyk był w dobrej kondycji - zarówno w zimie jak i latem.
: 09 lip 2007, 09:22
autor: marasxt
W minioną sobotę, po pracy zaszedłem nad "jezioro", wody jednak w nim nie uświadczyłem. Foto powyżej.
Pozdrawiam.
: 09 wrz 2007, 15:03
autor: jarek
Wśród zbioru domowych zdjęć, znalazłem jedno zrobione nad jeziorkiem. Pamiętam, że miałem ich więcej, m.in. takie na którym było widać całe jezioro, ale nie mogę znaleźć

. Zdjęcie zrobione jest chyba gdzieś tak 18 lat temu (zakryłem tylko mego brata i jakiegoś przypadkowego chłopaka). Widać ówczesny stan wody, oraz łódkę, która wtedy tam była.
Pozdrawiam