Strona 1 z 1

Tradycje sportowe po 45 r.

: 04 sty 2010, 19:33
autor: efka
Czy ktoś może podać mi gdzie szukać, albo podać informacje na temat klubów, stowarzyszeń sportowych w Pile po 45 roku do 80 lat. Będę zobowiązana, Potrzebuję do pracy a specjalnie nic nie znalazłam. pozdrowienia :D

Re: tradycje sportowe po 45 r.

: 04 sty 2010, 21:20
autor: Jerzyk
Znajdziesz, znajdziesz tylko naprawdę musisz poszukać. A tak juz na marginesie - widzę, że wielu formułowiczów przywykło do tego, że mama podaje na tacy pod nos. A jak nie ma pod nosem to zaraz "krzyk", że nie ma.
A tu naprawdę jest "trochę" w znaczeniu sporo (w tym i moje) informacji ale na wielu wątkach.
Wybacz informacja - gdzie szukać była by takim podstawieniem tacy... A osobiście jestem wrogiem "niesamodzielności młodego pokolenia" - przepraszam za uogólnienie!
Pozdrawiam i owocnego szukania.
Ostrzegam jednak, że z tego co ja wiem (a mieszkałem w Pile w latach 1946 - 85, wiele informacji jest niedokładnych). A wydaje mi się, że nie chodzi Ci o "tradycje" sportowe a o działania klubów i towarzystw sportowych w Pile po roku 1945. A musisz się śpieszyć bo choć niby "pilskie dinozaury" trzymają się zdrowo to jednak zaczynają wymierać. A tak w ramach niewielkiej pomocy w tym temacie "Sport w Pile po roku 1945" informatorów musisz szukać wśród roczników 1930-1940. No i oczywiście mieszkających w interesującym Ciebie okresie w Pile.
Z autopsji wiem, że jeszcze coś pamiętają i są "rozmowni". Choć niedawno rozmawiałem w Pile z kimś z roku 1930 i ... mimo wszystko nie pamiętał wielu faktów z Piły. Między innymi słynnej tragedii nad Głdą. Ale uznałem go za usprawiedliwionego, był w tym czasie na urlopie poza Piłą!!!

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 21 lut 2011, 18:04
autor: krystyna48
Pamiętam z dzieciństwa że chodziłem na mecze żużlowe na stadion przy ul. Mickiewicza. Jednym z zawodników był Stanisław Durczak mieszkający wtedy na przy Al. Niepodległości. Chodziłem też na motocross /wtenczas mówiło się na cegielnie/ ul. Wawelska. Tam jeździł miedzy innymi Chrzanowski który za zajęcie 1-go miejsca na jakiś zawodach dostał w nagrodę od klubu wojskowy/motocykl Zindapp-750 z przyczepka. Miałem jedyny raz z tym Panem przejechać się tym motorem. Z tego co mi wiadomo Chrzanowski zginał w wypadku drogowym. Tak od siebie chce dodać że w Pile mieszkałem od 1949r. Pozdrawiam Pilan.

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 29 kwie 2011, 21:43
autor: ziolek
Czy komuś jest znana dawna obecność Janusza Gortata w Pile, utalentowanego boksera, ojca Marcina Gortata, koszykarza NBA, osoby która służąc w pilskim wojsku i wykazując talent bokserski w pilskim klubie została przeniesiona do warszawskiej Legii? Czy ktoś może zaprzeczyć, potwierdzić? Legenda to czy fakt, a może jakieś przekłamanie, przesada czy bujna wyobraźnia? Czy miał miejsce taki epizod w życiu pana Janusza?

Dla wyjaśnienia, o kogo chodzi dwa linki:
http://www.pkol.pl/pl/subpages/displayfid/294_374.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Gortat

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 29 kwie 2011, 21:47
autor: ziolek
A przy okazji poszukiwań informacji znalazłem dwa inne nazwiska utalentowanych sportowców, którzy otarli się o Piłe: Gawlikowski Wiesław ( http://www.pkol.pl/pl/pages/display/13299 ), Andrzej Gronowicz ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Gronowicz ).

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 30 kwie 2011, 13:59
autor: Jerzyk
Nie tylko do Ziolka ale i do innych.
Zacznę od tył. Gdy w Pile urodził się Gronowicz sekcja wioślarska, która mieściła się w przystani po prawej stronie rzeki prawie naprzeciwko "krochmalni" - Zakładów Ziemniaczanych jeszcze żyła. Co prawda najlepsze czasy miała już za sobą. Wiem co pisze bo w 1955 pływałem w czwórce ze sternikiem między innymi w Fordonie i w Tczewie. Faktycznie sekcja "padła' w 1956 roku i nasze łodzie sprzedano. Niestety nie wiem komu bo wtedy interesowałem się bardziej wojskiem. Od września 56 zostałem podchorążym TOSWL w Oleśnicy Śląskiej. Ale w sekcji tej kiedyś (czytaj w latach przełomu 40/50 rejwodziły dziewczyny: siostry Mazajczykówny, które liczyły się w Polsce.
I dlatego Gronowicza sportowca nie może łączyć w żaden sposób Piła a przekonany jestem, że mógł startować z Wałcza gdzie wtedy istniał już OPO. czyli ośrodek przygotowań Olimpijskich.
Na marginesie nie wiem czy wiecie, że jedną z najsławniejszych lektorek (p. Czuba vel Czubówna) z Piłą łączy również miejsce urodzenia. Panią przepraszam ale z moich informacji wynika, że urodziła się w 1948 roku w Pile. Choć dziś mieszka chyba w Lublinie? Niesprawdzone.

Co do bokserów wywodzących się z Piły: Mieliśmy dwóch v-ce mistrzów Polski i to właśnie w wadze półciężkiej byli to dwaj Tadeuszowie: WEIGELT i ZABOROWSKI. Nie potrafię już określić czy były to późne lata 60-te czy wczesne 70-te. Ale jeśli Ziolek poszukuje pilan to znajdzie obaj reprezentowali wtedy "Sokoła" Piła.
To na dziś. Ale obiecuję wrócić do tematu.

W latach dominacji dwóch Tadeuszów raczej nie było Gortata. Chociaż w tym czasie byli bokserzy, którzy w lżejszych wagach zahaczali się o podium MP czy byli blisko tego podium ale niestety zgodnie z zasadą, że najmniej trwała jest ludzka pamięć nie pomnę już ich nazwisk! Choć w pewnym okresie byłem bardzo blisko ringu (prowadziłem na kilku meczach spikerkę!).
Z oczywistych powodów - już o tym pisano- nie wspominam o Jurku Adamskim (wolno mi byliśmy na TY nie tylko z nim ale i jego bratem i siostrą. Co do brata to nie wiem ale siostra chyba się nie pogniewa jak ujawnię, że "Luśka" oczywiście dziś już nie Adamska a żona i matka dwóch znanych w środowisku pilskim kolarzy, według moich ostatnich informacji pracowała w barze na rynku-targowisku gdzie można było zjeść pyszne pierogi. Za każdym swoim pobytem w Pile degustowałem je w tym barze.
Co do Zaborowskiego to pamiętam, że brat jego Kazimierz - starszy dziś (jeśli żyje? A powinien!!!Ma około 73-74 lata i mieszkał na Podlasiu.. Co robił" po" Nie potrafię powiedzieć. Ale coś mi się kojarzy, żem nakłamał Weigelt był v-ce w wadze ciężkiej??? a Zaborowski w półciężkiej???
Innych indywidualnych zaszczytów bokserów z lat 60-70-80 nie pomnę. I chyba nie było!!!??
Co do dwóch Tadeuszów to pamiętam, żeśmy w "Stylowej" opijali ich sukcesy. Oczywiście z nimi!!!

Pisałem już o tym pierwsze mecze bokserskie odbywały się w sali przy ZNTK (na ul. Warsztatowej. Były w tym czasie trzy sekcje bokserskie to nie starczała ta sala. Boksowano w sali przy ul. Kilińskiego -od podwórza za Kinem Iskra. Boksowano w sali po byłym kinie "Zorza" - sala przy Sikorskiego. Ale również boksowano w sali TKKF-u przy dzisiejszej ul. Boh. Stalingradu. Gdzieś na forum jest zdjęcie tej sali. Istniała jeszcze w latach 60-tych. Pamiętam jedną z zabaw w tej sali i było to na pewno w sylwestra 1961 roku. A w sali przy ul. Kilińskiego pamiętam odbywały się przedstawienia i koncerty muzyczne.
Najsławniejsi trenerzy bokserscy pilscy to p. Nadskakuła Henryk i Czesław Dorna.
Tego ostatniego znają wszyscy, którzy uczęszczali do Technikum Mechanicznego czy do
zawodówki. Czesiu miał pseudonim - jeśli jeszcze żyjesz i czytasz to daj Boże-ja Ciebie bardzo przepraszam - "Papuć"!!! Ale przecież wiedziałeś o tym pseudonimie!!!
Nie godziło się mówić, że jest się pilaninem jak nie wiedziało się kto to jest "Papuć"!!!
A wzięło się to stąd, że przesympatyczny i bezgranicznie lubiany "wuefista" groził wszystkim niesprawnym "kalekom", że jak nie zrobią tego ćwiczenia to dostaną "papuciem" - czyli kapciem.
W zasadzie były to porządne tenisówki w które (wtedy dla mnie jeszcze p. Czesław Dorna był zawsze wyposażony). Ze św. pamięci żoną (zwaną przez niego "myszką", a godzi się przypomnieć, że p. Maryla była kobietą postawną) gdy szli "przez miasto" - jak to się wtedy mawiało, nie było takiego, który by się za tą piękną parą nie obejrzał. Byli naprawdę dobraną i piękną parą.
Ech wspomnienia!!! Ale to przecież ta druga strona boksu, pilskiego boksu.

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 19 maja 2011, 20:47
autor: lukas
Witam

Jerzyk, Jurek miał dwóch braci, Rysiek - bramkarz w Polonii - zmarł ponad rok temu.
Janek - też grał w Polonii, często widuję go na rynku, wspominamy stare czasy a Lucyna do dzisiaj biega po rynku.

Pozdrawiam

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 22 maja 2011, 20:27
autor: Jerzyk
OK, OK. Faktycznie nakłamałem! Na śmierć zapomniałem o Janku. Przepraszam za to i Janka i formułowiczów no i Ciebie.
A prywatnie to wstyd mi bardzo.
Ale to tak jak pisałem, najbardziej zawodna jest jednak ludzka pamięć!!!
A wstyd mi jak... bom przecież pracował w tej samej firmie co senior Adamski. I znaliśmy się nie tylko z nim ale i jego szlachetną małżonką. A zarówno z "chłopakami" jak i ich siostrą znaliśmy się bardzo dobrze. Chyba nie zdradzę żadnej tajemnicy jak przyznam się, że mieszkali "na dołkach" - powiedzmy "w rejonie ulicy Czarneckiego".

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 14 cze 2011, 16:14
autor: adam
Jerzyk pisze:Na marginesie nie wiem czy wiecie, że jedną z najsławniejszych lektorek (p. Czuba vel Czubówna) z Piłą łączy również miejsce urodzenia. Panią przepraszam ale z moich informacji wynika, że urodziła się w 1948 roku w Pile. Choć dziś mieszka chyba w Lublinie? Niesprawdzone.
Na wikipedii podane jest, że Pani Krystyna Czubówna urodziła się w Nowym Sączu.

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 14 cze 2011, 16:54
autor: Jerzyk
Dziś już na pewno tego nie znajdę, ale czytałem wywiad z panią Krystyną i... mówiła tam, że urodziła się i wychowała w Pile. Co mnie mile połechtało i dlatego pochwaliłem się tym na forum?
Nie wykluczam jakiegoś błędu np. urodziła się w Nowym Sączu (jak piszesz, że "stoi napisane" w wikipedii) i jako niemowlę przybyła do Piły ale... Ona by nie wiedziała???
Hm!!!, hm,,.

Re: Tradycje sportowe po 45 r.

: 14 cze 2011, 17:32
autor: adam
Na informację podawane w wikipedii też niestety często trzeba brać poprawkę.