Strona 1 z 1
W Pile jak w Chile
: 25 sie 2010, 18:03
autor: kiniowata
Cześć, mam do Was prośbę, czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć skąd się wzięło to powiedzenie? I co tak na prawdę oznaczało? Byłabym bardzo wdzięczna

Pozdrawiam

Re: w Pile jak w Chile
: 25 sie 2010, 19:38
autor: Bwerk45
W Pile jak w Chile było zawsze gorąco

Pozd
Re: w Pile jak w Chile
: 25 sie 2010, 21:11
autor: kiniowata
To, że było gorąco w to nie wątpię. Zajmuję się tematem Solidarności pilskiej. I właśnie chodziło mi o to czy to powiedzienie związane jest tylko z pomalowanymi płotami i budynkami na zielono z zarządzenia wojewody Śliwinskiego czy miało jeszcze inne znaczenie?
Re: W Pile jak w Chile
: 26 sie 2010, 17:40
autor: RR
Związane jest raczej z tym, że "każdy miał czerwone ryło".
Re: W Pile jak w Chile
: 26 sie 2010, 18:21
autor: kiniowata
A od czego miał te "czerwone ryło"??
Re: W Pile jak w Chile
: 26 sie 2010, 21:06
autor: mariusz1983
W piosence chodzi o to, że Piła była miastem komunistycznym (czerwonym).
Re: W Pile jak w Chile
: 26 sie 2010, 22:18
autor: ziolek
A prawdą jest, że ani Chile ani Piła nigdy nie była komunistyczna (czerowona). No ale to mają mity do siebie, że dalekie są od prawdy.
Re: W Pile jak w Chile
: 26 sie 2010, 22:57
autor: rudylis
Swojego czasu przeprowadziłem "konsultację" z Kubą i Bacą z omawianej piosenki i stwierdziliśmy, że tekst jest wspaniałym obrazem fantazji literackiej Krzysia, więc trzeba go traktować z dużym dystansem. Tym niemniej nie umniejsza to walorów tego utworu jako całości.
Serdecznie pozdrawiam forumowiczkę Kiniowatą i życzę dalszych owocnych dociekań.
Re: W Pile jak w Chile
: 27 sie 2010, 11:19
autor: kiniowata
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi

również pozdrawiam

Re: W Pile jak w Chile
: 28 lis 2010, 22:58
autor: Jaśko
Wg mojej wiedzy zwrot brzmiał w całości "W Pile jak w Chile - terror trwa" i odnosił się do dosyć "zamordystycznych" rządów ówczesnego wojewody pilskiego, Andrzeja Śliwińskiego.
Re: W Pile jak w Chile
: 02 gru 2010, 15:09
autor: maritim
Serwus
Pisałem już Kiniowatej na pw, ale widzę że warto podzielić się wspomnieniami z resztą towarzystwa. Otóż rzeczony zwrot pochodzi z czasów stanu wojennego /no może trochę wcześniejszych - pierwszej Solidarności.../ Powstał przez odniesienie do ówczesnej Piły - miasta garnizonowo-milicyjnego, z oczywistym skojarzeniem z chilijską juntą Pinocheta... Pierwszy raz usłyszałem tę odzywkę na koncercie złotowskiej punkowej grupy Reżim, z ust jej wokalisty, niejakiego Czaszki... mógł być rok 83-84... I to chyba on to rozpropagował... Pozdrawiam
Re: W Pile jak w Chile
: 10 gru 2010, 20:47
autor: Jaśko
Sorry Maritim, ale nie mogę się z Tobą zgodzić. Ten zwrot, jak i inny - "samodzielne Księstwo Pilskie na razie bez dostępu do morza" - pochodzą z epoki Śliwińskiego i Kowalskiego - czyli sprzed stanu wojennego (lata 1975-80).